Doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy wpłynęło już do słupskiej prokuratury.
To echa awantury, do której doszło pod koniec maja. Według mężczyzny, interwencja na dworcu kolejowym była nieuzasadniona.
Fani Portowców wracając z meczu z Arką Gdynia w Słupsku wysiedli z pociągu i według policjantów zaczęli demolować dworzec. Później mieli zaatakować interweniujących funkcjonariuszy, którzy ostatecznie zmusili ich do ponownego wejścia do wagonów. Na miejscu nikogo nie zatrzymano.
Jarosław Och ze stowarzyszenia kibiców Pogoni Portowcy, który także wracał z Gdyni po zajściach również skarżył się, że działania policji były zbyt brutalne. - Jeżeli chodzi o kibiców, to policja strzela swobodnie, niezależnie czy ludzie świętują awans, czy się bawią, jest kolejny pretekst, żeby oczernić kibiców i do nich strzelać - uważa Och.
Policja zapowiada, że część z kibiców usłyszy zarzuty napaści na funkcjonariusza. Za to przestępstwo grozi 10 lat pozbawienia wolności. Na razie jednak policjanci nie mają danych kibiców, którzy uczestniczyli w awanturze. Komenda słupskiej policji zapowiada, że do sprawy odniesie się jeszcze dzisiaj.
Fani Portowców wracając z meczu z Arką Gdynia w Słupsku wysiedli z pociągu i według policjantów zaczęli demolować dworzec. Później mieli zaatakować interweniujących funkcjonariuszy, którzy ostatecznie zmusili ich do ponownego wejścia do wagonów. Na miejscu nikogo nie zatrzymano.
Jarosław Och ze stowarzyszenia kibiców Pogoni Portowcy, który także wracał z Gdyni po zajściach również skarżył się, że działania policji były zbyt brutalne. - Jeżeli chodzi o kibiców, to policja strzela swobodnie, niezależnie czy ludzie świętują awans, czy się bawią, jest kolejny pretekst, żeby oczernić kibiców i do nich strzelać - uważa Och.
Policja zapowiada, że część z kibiców usłyszy zarzuty napaści na funkcjonariusza. Za to przestępstwo grozi 10 lat pozbawienia wolności. Na razie jednak policjanci nie mają danych kibiców, którzy uczestniczyli w awanturze. Komenda słupskiej policji zapowiada, że do sprawy odniesie się jeszcze dzisiaj.

Radio Szczecin