Słupska policja nie komentuje doniesienia szczecińskiego kibica, które trafiło do tamtejszej prokuratury. Chodzi o wniosek, w którym szczecinian oskarża policjantów o nieuzasadnioną interwencję podczas awantury, do której doszło po meczu Pogoni z Arką Gdynia na słupskim dworcu kolejowym.
Wojciech Bugiel z Miejskiej Komendy Policji w Słupsku zapewnił, że interwencja była potrzebna i odbyła się zgodnie z prawem. Tymczasem, po samych zajściach, kibice skarżyli się, że działania policji były zbyt brutalne.
Policjanci zapowiadają, że część z kibiców usłyszy zarzuty napaści na funkcjonariusza. Grozi za to 10 lat pozbawienia wolności. Na razie słupska policja nie komentuje doniesienia szczecińskiego kibica, które trafiło do prokuratury. Do zarzutów funkcjonariusze odniosą się dopiero po zakończeniu czynności przez prokuraturę.

Radio Szczecin