Kilkuset mieszkańców województwa zachodniopomorskiego przebywa za granicą, gdzie wyjechało z upadłym biurem podróży Sky Club. Informację o liczbie turystów potwierdził wydział turystyki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego.
Jeszcze we wtorek pracownicy upadłego biura podróży Sky Club sprzedawali w całej Polsce wycieczki zagraniczne. Tymczasem po południu okazało się, że firma przerwała działalność.
Według zarządu Sky Clubu, w tej chwili za granicami kraju jest ponad cztery i pół tysiąca turystów. Zorganizowaniem ich powrotu do kraju zajmuje się marszałek województwa mazowieckiego, w którym biuro podróży jest zarejestrowane. Agnieszka Dral z zarządu Sky Clubu na konferencji prasowej zapewniła, że sprzedaże wycieczek zostały wstrzymane najszybciej jak to było możliwe. - Została wszczęta procedura informowania wszystkich klientów. Z naszej strony zostały dokonane wszelkie czynności mające na celu poinformowanie klientów wylatujących zarówno lotem wieczornym, jak również dzisiejszymi lotami porannymi - tłumaczyła Dral.
Dzisiaj z zagranicy wróciło 800 klientów biura podróży.
Informacje dla klientów biura znajdą się na stronie urzędu. Od rana jednak jest ona przeciążona. Biuro ubezpieczone było na 25 milionów złotych. Na razie nie wiadomo, czy ta kwota wystarczy, aby sprowadzić do Polski wszystkich wypoczywających i wypłacić odszkodowania.
Agnieszka Dral z zarządu Sky Clubu na konferencji prasowej zapewniła, że sprzedaże wycieczek zostały wstrzymane najszybciej jak to było możliwe.
Prezes Zachodniopomorskiej Izby Turystyki, Zbigniew Głąbiński mówi, że w tej chwili nie można dokładnie określić ilu klientów Sky Clubu z województwa w tej chwili jest za granicą.

Radio Szczecin