Miały być wypłaty, ale klienci wciąż nie otrzymali ani złotówki. Mimo obietnic prezesa Amber Gold, osoby, które postanowiły wycofać swoje depozyty, do tej pory nie odzyskały pieniędzy.
Ze szczecińskiego oddziału Amber Gold klienci nie wychodzą zadowoleni. Pieniędzy nie ma, a nawet jak będą, to kwota ta będzie znacznie niższa, niż pierwotnie przez nich wpłacona.
- Jeżeli zerwie się taką umowę jeden dzień przed upływem umownego terminu, to firma zdziera z kapitału 19,5 procent - tłumaczy jeden z klientów.
Firma inwestująca w złoto wstrzymała wypłaty tłumacząc, że banki, w których miała pozakładane konta, zerwały umowy ze spółką. Jak poinformował prezes Amber Gold Marcin Plichta, powodem miało być ostrzeżenie wydane przez Komisję Nadzoru Finansowego.
- Głównym celem Komisji Nadzoru Finansowego było to, że "skoro nie możemy udowodnić, że działają nielegalnie, to zabijmy ich od środka" - stwierdził Plichta.
Plichta dodał, że na swoje oszczędności klienci będą musieli poczekać do trzech dni.
- Jeżeli zerwie się taką umowę jeden dzień przed upływem umownego terminu, to firma zdziera z kapitału 19,5 procent - tłumaczy jeden z klientów.
Firma inwestująca w złoto wstrzymała wypłaty tłumacząc, że banki, w których miała pozakładane konta, zerwały umowy ze spółką. Jak poinformował prezes Amber Gold Marcin Plichta, powodem miało być ostrzeżenie wydane przez Komisję Nadzoru Finansowego.
- Głównym celem Komisji Nadzoru Finansowego było to, że "skoro nie możemy udowodnić, że działają nielegalnie, to zabijmy ich od środka" - stwierdził Plichta.
Plichta dodał, że na swoje oszczędności klienci będą musieli poczekać do trzech dni.

Radio Szczecin