Miasto niczego nie traci, a inwestor nie wycofuje się z budowy fabryki w Kluczewie - zapewniają władze Stargardu i niemieckiej firmy MTU. Inwestycja przesunie się jednak o rok.
- Dostosowuje on po prostu swoje plany do aktualnej sytuacji gospodarczej na świecie i trudno się temu dziwić - tłumaczy Sławomir Pajor, prezydent Stargardu.
Sławomir Pajor komentuje sprawę MTU i Tognum.
Karl Kollmuss, prezes MTU Polska potwierdza, że mimo opóźnienia, grupa będzie inwestować w Stargardzie.
- Jeśli chodzi o Tognum i MTU, już teraz odczuwamy lekki kryzys, który dotyka nasz rynek zbytu. Chcę jednak zapewnić, że Tognum i MTU nadal chcą podjąć się tej inwestycji - wyjaśnia Kollmuss. - Potwierdza to fakt, że wstępnie wybraliśmy generalnego wykonawcę, z którym omawiamy szczegóły kontraktu.
Mimo że na razie wstrzymano rekrutację przyszłych pracowników, to stargardzkie biuro spółki, które przygotowuje dokumentację projektową fabryki, nadal działa. Firma kupiła też kolejne 10 ha działki dawnego lotniska.

Radio Szczecin