22 września to dzień kolejnego boju Husarii Szczecin. Na stadionie Arkonii Szczecin o godz. 15.45 rozpocznie się mecz Husarów z Pomorzem Seahawks.
Rywale pomimo zapewnionego miejsca w playoffach nie bagatelizują meczu, ponieważ rozstrzygnie on czy Seahawks czy wrocławskie The Crew będą grali u siebie.
- Na początku sezonu zapłaciliśmy "frycowe" w Sopocie, teraz drużyna dojrzała i w rewanżu powinna "odpłacić się" Jastrzębiom. To bardzo mocny technicznie zespół, o sporym jak na polskie warunki stażu. Mówi się, że zadzierają nosa, jednak od soboty mogą mieć do tego mniej powodów – mówi Przemysław Kazaniecki, menedżer Husarii Szczecin.
- Na początku sezonu zapłaciliśmy "frycowe" w Sopocie, teraz drużyna dojrzała i w rewanżu powinna "odpłacić się" Jastrzębiom. To bardzo mocny technicznie zespół, o sporym jak na polskie warunki stażu. Mówi się, że zadzierają nosa, jednak od soboty mogą mieć do tego mniej powodów – mówi Przemysław Kazaniecki, menedżer Husarii Szczecin.

Radio Szczecin