Drużyna prowadzona przez serbskiego trenera Dejana Brdovića, przegrała z Kęczaninem Kęty 2:3 w piątkowym meczu I ligi.
Przyjmujący Espadonu Maciej Wołosz nie ukrywa swojego rozczarowania.
- No naprawdę boli, jesteśmy wkurzeni po tym meczu, to lekko powiedziane. Mecz "mieliśmy" na 3:0, prowadziliśmy 16:10, ale posypała nam się ta gra - oceniał Wołosz.
W następnym ligowym pojedynku szczecinianie, 24 października pod Wawelem zagrają z AZS-em AGH Kraków.
- No naprawdę boli, jesteśmy wkurzeni po tym meczu, to lekko powiedziane. Mecz "mieliśmy" na 3:0, prowadziliśmy 16:10, ale posypała nam się ta gra - oceniał Wołosz.
W następnym ligowym pojedynku szczecinianie, 24 października pod Wawelem zagrają z AZS-em AGH Kraków.

Radio Szczecin