Walczący w Stanach Zjednoczonych Andrzej Fonfara udowodnił, że należy do najlepszych zawodników wagi półciężkiej.
Polski bokser po świetnym 12-rundowym pojedynku jednogłośnie na punkty pokonał byłego mistrza świata tej kategorii Walijczyka Nathana Cleverly. Obronił przy tym pas WBC International.
Podczas tego pojedynku padło również kilka rekordów. Fonfara i Cleverly wyprowadzili łącznie 2524 ciosy, co jest nowym rekordem w kategorii półciężkiej. Rekord ustanowiono także pod względem celnych trafień oraz mocnych uderzeń. Po walce Fonfara podkreślał, że nawet jak zdarzyło mu się oberwać od przeciwnika, to nie robiło to na nim większego wrażenia.
- Ciosy Cleverly'ego spływały po mnie jak woda. Próbowałem bić też trochę z luzu i te ciosy wchodziły, były na pewno mocniejsze. Co widać po statystykach, zadaliśmy bardzo dużo ciosów - mówił po walce Fonfara.
Andrzej Fonfara przyzwyczaił kibiców, że zdecydowaną większość swoich pojedynków kończy przed czasem. Zwycięstwo Polaka nie podlegało żadnej dyskusji, ale Walijczyk był dla naszego boksera bardzo trudnym przeciwnikiem, dlatego walka trwała pełne 12 rund.
Podczas tego pojedynku padło również kilka rekordów. Fonfara i Cleverly wyprowadzili łącznie 2524 ciosy, co jest nowym rekordem w kategorii półciężkiej. Rekord ustanowiono także pod względem celnych trafień oraz mocnych uderzeń. Po walce Fonfara podkreślał, że nawet jak zdarzyło mu się oberwać od przeciwnika, to nie robiło to na nim większego wrażenia.
- Ciosy Cleverly'ego spływały po mnie jak woda. Próbowałem bić też trochę z luzu i te ciosy wchodziły, były na pewno mocniejsze. Co widać po statystykach, zadaliśmy bardzo dużo ciosów - mówił po walce Fonfara.
Andrzej Fonfara przyzwyczaił kibiców, że zdecydowaną większość swoich pojedynków kończy przed czasem. Zwycięstwo Polaka nie podlegało żadnej dyskusji, ale Walijczyk był dla naszego boksera bardzo trudnym przeciwnikiem, dlatego walka trwała pełne 12 rund.

Radio Szczecin