Monika Pyrek z MKL-u Szczecin zakończyła w Saarbrücken pierwsze zgrupowanie przygotowujące do sezonu halowego. Po ponad dwóch tygodniach ciężkich treningów w Niemczech tyczkarka powróciła do Szczecina.
W naszym mieście mistrzyni Polski długo jednak nie będzie. Jak przyznaje ze smutkiem w głosie Monika Pyrek, w Szczecinie nie ma odpowiedniej hali do treningu tyczkarskiego i dlatego już w czwartek musi wyjechać na obóz do Spały. - Hala w Szczecinie jest zbyt niska, żeby skakać z pełnych rozbiegów - tłumaczy.
Wraz z Moniką Pyrek trenuje także jej klubowy kolega z MKL-u Szczecin Przemysław Czerwiński, który doszedł już do pełni zdrowia po ciężkiej kontuzji. W sierpniu ubiegłego roku nasz tyczkarz złamał rękę na Mistrzostwach Świata w Osace. Po treningach w Spale, Monika Pyrek wystąpi w konkursie skoku o tyczce w halowym lekkoatletycznym mityngu w Walencji 9 lutego.
Wraz z Moniką Pyrek trenuje także jej klubowy kolega z MKL-u Szczecin Przemysław Czerwiński, który doszedł już do pełni zdrowia po ciężkiej kontuzji. W sierpniu ubiegłego roku nasz tyczkarz złamał rękę na Mistrzostwach Świata w Osace. Po treningach w Spale, Monika Pyrek wystąpi w konkursie skoku o tyczce w halowym lekkoatletycznym mityngu w Walencji 9 lutego.

Radio Szczecin