W 15. kolejce rozgrywek piłki ręcznej o Mistrzostwo Polski, Łącznościowiec Szczecin przegrał wczoraj we własnej hali z AZS-em Koszalin 17:29.
W szczecińskiej siódemce zabrakło w środowym pojedynku kontuzjowanych dwóch podstawowych zawodniczek Doroty Kowalewskiej i Patrycji Szulawy. W zespole z Koszalina do najlepszych na parkiecie należały dwie reprezentantki kraju: bramkarka Iwona Łącz oraz kołowa Marta Goraj. Obserwujący to spotkanie trener polskiej kadry, a przed laty także szkoleniowiec piłkarek i piłkarzy ręcznych Pogoni Szczecin Zenon Łakomy przyznał, że mecz nie był ciekawym widowiskiem i zakończył się zasłużonym zwycięstwem AZS-u. - Za dużo błędów i za mało gry kombinacyjnej - ocenił.
W tabeli rozgrywek Łącznościowiec nadal zajmuje przedostatnie 11. miejsce. W kolejnym ligowym spotkaniu szczecinianki w niedzielę zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem ekstraklasy Łączpolem Gdynia.
W tabeli rozgrywek Łącznościowiec nadal zajmuje przedostatnie 11. miejsce. W kolejnym ligowym spotkaniu szczecinianki w niedzielę zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem ekstraklasy Łączpolem Gdynia.

Radio Szczecin