Agnieszka Radwańska zgodnie z planem awansowała do kolejnej rundy prestiżowego tenisowego turnieju Indian Wells rozgrywanego w amerykańskiej Kalifornii.
Pula nagród w tych zawodach wynosi blisko osiem milionów dolarów. Z rywalizacji odpadła Magda Linette i w grze deblowej Alicja Rosolska.
Agnieszka Radwańska przed kibicami zaprezentowała się w nowej sukience w swoim pierwszym w życiu pojedynku z Hiszpanką Sarą Sorribes sklasyfikowaną na początku drugiej setki rankingu WTA. Spotkanie to rozgrywane było w przy bardzo wysokiej temperaturze i z tego powodu poziomem nie zachwyciło. Krakowianka wykorzystała swoje doświadczenie i po dwóch wygranych partiach 6:3, 6:4 znalazła się w trzeciej rundzie w której zmierzy się z z Chinką Peng.
W sobotę jednak jako pierwsza na kort z Polek wyszła Magda Linette. Grała ambitnie, bardzo się starała się, była agresywna, ale doświadczenie zaprocentowało po stronie utytułowanej Dunki polskiego pochodzenia Karoliny Woźniackiej. Linette przegrała w dwóch setach 3:6, 0:6 i nie awansowała do trzeciej rundy. Na otarcie łez naszej zawodniczce zostaje tytuł "zagrania dnia" na kalifornijskim turnieju. W rywalizacji deblowej grając w parze z Sarą Errani odpadła niestety Alicja Rosolska. Obie nasze tenisistki po sobotniej porażce przenoszą się teraz na kolejne zawody na Florydę. W piątek z rywalizacji w Kalifornii odpadł szczecinianin Marcin Matkowski.
Agnieszka Radwańska przed kibicami zaprezentowała się w nowej sukience w swoim pierwszym w życiu pojedynku z Hiszpanką Sarą Sorribes sklasyfikowaną na początku drugiej setki rankingu WTA. Spotkanie to rozgrywane było w przy bardzo wysokiej temperaturze i z tego powodu poziomem nie zachwyciło. Krakowianka wykorzystała swoje doświadczenie i po dwóch wygranych partiach 6:3, 6:4 znalazła się w trzeciej rundzie w której zmierzy się z z Chinką Peng.
W sobotę jednak jako pierwsza na kort z Polek wyszła Magda Linette. Grała ambitnie, bardzo się starała się, była agresywna, ale doświadczenie zaprocentowało po stronie utytułowanej Dunki polskiego pochodzenia Karoliny Woźniackiej. Linette przegrała w dwóch setach 3:6, 0:6 i nie awansowała do trzeciej rundy. Na otarcie łez naszej zawodniczce zostaje tytuł "zagrania dnia" na kalifornijskim turnieju. W rywalizacji deblowej grając w parze z Sarą Errani odpadła niestety Alicja Rosolska. Obie nasze tenisistki po sobotniej porażce przenoszą się teraz na kolejne zawody na Florydę. W piątek z rywalizacji w Kalifornii odpadł szczecinianin Marcin Matkowski.

Radio Szczecin