Koszykarze Kinga słabsi od ostatniej drużyny w tabeli rozgrywek o mistrzostwo Polski.
Szczecinianie w piątkowy wieczór niespodziewanie przegrali z MKS Dąbrowa Górnicza 83:102 w Energa Basket Lidze.
Po serii czterech zwycięstw to druga z rzędu porażka ekipy trenera Arkadiusza Miłoszewskiego w starciu z niżej notowanym rywalem. Center Wilków Morskich, Mateusz Bartosz nie ukrywa, że szczecinianie rozegrali słaby mecz i zasłużenie zeszli z parkietu pokonani.
- Porażka boli; zagraliśmy bardzo słaby mecz, zwłaszcza w obronie. Zbyt dużo strat w ataku, przeciwnik to bardzo mocno wykorzystał, zdobył aż 26 punktów po naszych stratach... No, nie da się tak wygrać meczu - podsumował.
W kolejnym spotkaniu Energa Basket Ligi koszykarze Kinga Szczecin - 21 listopada - nad morzem zagrają z Treflem Sopot.
Po serii czterech zwycięstw to druga z rzędu porażka ekipy trenera Arkadiusza Miłoszewskiego w starciu z niżej notowanym rywalem. Center Wilków Morskich, Mateusz Bartosz nie ukrywa, że szczecinianie rozegrali słaby mecz i zasłużenie zeszli z parkietu pokonani.
- Porażka boli; zagraliśmy bardzo słaby mecz, zwłaszcza w obronie. Zbyt dużo strat w ataku, przeciwnik to bardzo mocno wykorzystał, zdobył aż 26 punktów po naszych stratach... No, nie da się tak wygrać meczu - podsumował.
W kolejnym spotkaniu Energa Basket Ligi koszykarze Kinga Szczecin - 21 listopada - nad morzem zagrają z Treflem Sopot.

Radio Szczecin