Koszykarze Kinga odnieśli cenne zwycięstwo na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek o mistrzostwo Polski. Szczecinianie na własnym parkiecie pokonali GTK Gliwice 93:82 w Energa Basket Lidze.
Kapitan Wilków Morskich Paweł Kikowski przyznał, że początek nie wskazywał na sukces ale ostatecznie udało się wygraś środowe spotkanie.
- Początek był ciężki; Gliwice wyszły bardzo skoncentrowane. Trafili kilka rzutów, popełniliśmy trochę błędów i tego nie chcieliśmy. Chcieliśmy pokazać od początku, że będziemy wiedli prym. Daliśmy na początku im trochę rytmu, ale w dobrym momencie się ocknęliśmy, jeszcze nie było za późno. Była chwila "punkt za punkt", później udało się nam odskoczyć... Gliwicom w tym roku nie idzie za dobrze, więc myślę, że ich to trochę złamało - powiedział.
Po wygranej z GTK zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego zachował szanse awansu do finałowego turnieju o Puchar Polski, który w lutym odbędzie się w Lublinie.
W kolejnym meczu Energa Basket Ligi koszykarze Kinga - 27 grudnia w Szczecinie - zmierzą się z PGE Spójnią Stargard.
- Początek był ciężki; Gliwice wyszły bardzo skoncentrowane. Trafili kilka rzutów, popełniliśmy trochę błędów i tego nie chcieliśmy. Chcieliśmy pokazać od początku, że będziemy wiedli prym. Daliśmy na początku im trochę rytmu, ale w dobrym momencie się ocknęliśmy, jeszcze nie było za późno. Była chwila "punkt za punkt", później udało się nam odskoczyć... Gliwicom w tym roku nie idzie za dobrze, więc myślę, że ich to trochę złamało - powiedział.
Po wygranej z GTK zespół trenera Arkadiusza Miłoszewskiego zachował szanse awansu do finałowego turnieju o Puchar Polski, który w lutym odbędzie się w Lublinie.
W kolejnym meczu Energa Basket Ligi koszykarze Kinga - 27 grudnia w Szczecinie - zmierzą się z PGE Spójnią Stargard.
- Początek był ciężki; Gliwice wyszły bardzo skoncentrowane. Trafili kilka rzutów, popełniliśmy trochę błędów i tego nie chcieliśmy. Chcieliśmy pokazać od początku, że będziemy wiedli prym. Daliśmy na początku im trochę rytmu, ale w dobrym momencie się ocknęliśmy, jeszcze nie było za późno. Była chwila "punkt za punkt", później udało się nam odskoczyć... Gliwicom w tym roku nie idzie za dobrze, więc myślę, że ich to trochę złamało - powiedział.

Radio Szczecin