Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni nadal bez zwycięstwa w Szczecinie, w tym sezonie rozgrywek o mistrzostwo Polski.
Ekipa trenera Rafała Białego przegrała w sobotę na własnym parkiecie z MMTS-em Kwidzyn 27:37.
To ósma porażka portowej siódemki, w ósmym ligowym meczu Superligi rozegranym w hali przy Twardowskiego. Kapitan Sandry SPA Pogoni Paweł Krupa, który w 24. minucie otrzymał czerwoną kartkę był rozczarowany końcowym wynikiem i grą szczecińskiej drużyny.
- Nie wyszło i to nie wyszło bardzo. Tutaj z chłopakami przed meczem rozmawiałem, wszyscy byli nastawieni bojowo, każdy wierzył w to, że ten mecz weźmiemy. Ten początek nie zaczął się najlepiej, później nam się udało troszkę podgonić, ale niestety przeciwnicy byli dużo mocniejsi albo my tak słabi. Nie wiem, nie mam pojęcia, naprawdę - mówił Krupa.
Portowcy, po sobotniej porażce, nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli rozgrywek. W kolejnym meczu Superligi, szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin 20 lutego na wyjeździe zmierzą się z Wybrzeżem Gdańsk.
To ósma porażka portowej siódemki, w ósmym ligowym meczu Superligi rozegranym w hali przy Twardowskiego. Kapitan Sandry SPA Pogoni Paweł Krupa, który w 24. minucie otrzymał czerwoną kartkę był rozczarowany końcowym wynikiem i grą szczecińskiej drużyny.
- Nie wyszło i to nie wyszło bardzo. Tutaj z chłopakami przed meczem rozmawiałem, wszyscy byli nastawieni bojowo, każdy wierzył w to, że ten mecz weźmiemy. Ten początek nie zaczął się najlepiej, później nam się udało troszkę podgonić, ale niestety przeciwnicy byli dużo mocniejsi albo my tak słabi. Nie wiem, nie mam pojęcia, naprawdę - mówił Krupa.
Portowcy, po sobotniej porażce, nadal zajmują ostatnie miejsce w tabeli rozgrywek. W kolejnym meczu Superligi, szczypiorniści Sandry SPA Pogoni Szczecin 20 lutego na wyjeździe zmierzą się z Wybrzeżem Gdańsk.

Radio Szczecin