Faworyt nie zawiódł. Koszykarze PGE Spójni pokonali GTK Gliwice 64:54 w zaległym meczu Energa Basket Ligi.
To 10. zwycięstwo stargardzian w tym sezonie rozgrywek o mistrzostwo Polski.
Biało-bordowi do przerwy prowadzili 34:21, ale walczący o utrzymanie gliwiczanie, w ostatniej kwarcie, prawie odrobili straty i przegrywali tylko dwoma punktami.
W emocjonującej końcówce więcej spokoju i skuteczności zachowali gracze trenera Macieja Raczyńskiego i zasłużenie pokonali ekipę z Górnego Śląska.
Jak mówi jeden z najmłodszych koszykarzy PGE Spójni - Dominik Grudziński o wygranej zadecydowała głównie dobra gra w obronie.
- My graliśmy dobrze w obronie, chłopaki z Gliwic na początku nie mogli się wstrzelić, nam to bardzo ułatwiło, odskoczyliśmy chyba na 10 punktów, później zaczęli nas doganiać. Były słabsze momenty nasze w obronie. W ataku ten mecz był brzydki, po obu stronach. Jednak skupienie i nasze zasady, których przestrzegaliśmy do końca meczu zaważyły na tym, że zwyciężyliśmy dzisiaj i wyszliśmy obronną ręką, wygrywając ten mecz - wspomina Grudziński.
Koszykarze PGE Spójni, po środowym sukcesie, zachowali szanse awansu do fazy play-off. W Energa Basket Lidze nastąpi teraz przerwa na rozpoczynający się w czwartek turniej finałowy Pucharu Polski oraz mecze reprezentacji Polski z Estonią w eliminacjach Mistrzostw Świata.
Stargardzianie kolejne ligowe spotkanie rozegrają dopiero 6 marca na własnym parkiecie z Pszczółką Startem Lublin.
Biało-bordowi do przerwy prowadzili 34:21, ale walczący o utrzymanie gliwiczanie, w ostatniej kwarcie, prawie odrobili straty i przegrywali tylko dwoma punktami.
W emocjonującej końcówce więcej spokoju i skuteczności zachowali gracze trenera Macieja Raczyńskiego i zasłużenie pokonali ekipę z Górnego Śląska.
Jak mówi jeden z najmłodszych koszykarzy PGE Spójni - Dominik Grudziński o wygranej zadecydowała głównie dobra gra w obronie.
- My graliśmy dobrze w obronie, chłopaki z Gliwic na początku nie mogli się wstrzelić, nam to bardzo ułatwiło, odskoczyliśmy chyba na 10 punktów, później zaczęli nas doganiać. Były słabsze momenty nasze w obronie. W ataku ten mecz był brzydki, po obu stronach. Jednak skupienie i nasze zasady, których przestrzegaliśmy do końca meczu zaważyły na tym, że zwyciężyliśmy dzisiaj i wyszliśmy obronną ręką, wygrywając ten mecz - wspomina Grudziński.
Koszykarze PGE Spójni, po środowym sukcesie, zachowali szanse awansu do fazy play-off. W Energa Basket Lidze nastąpi teraz przerwa na rozpoczynający się w czwartek turniej finałowy Pucharu Polski oraz mecze reprezentacji Polski z Estonią w eliminacjach Mistrzostw Świata.
Stargardzianie kolejne ligowe spotkanie rozegrają dopiero 6 marca na własnym parkiecie z Pszczółką Startem Lublin.

Radio Szczecin