Choć misja Artemis II już zapisała się na kartach historii, to przed astronautami zostało jeszcze najtrudniejsze zadanie - lądowanie na Ziemi.
Astronauci mają wylądować na Pacyfiku w nocy z piątku na sobotę. Jak podkreśla Tomasz Drela z Planetarium Centrum Nauki Kopernik, z ich perspektywy będzie to najbardziej niebezpieczne zadanie.
- Statek Orion wejdzie w atmosferę Ziemi z rekordową prędkością 40 tys. km na godzinę. W momencie wchodzenia w atmosferę naszej planety będzie narażony na ogromne przeciążenia i temperaturę - mówił Tomasz Drela.
Pacyfik ma im zapewnić tak zwane miękkie lądowanie i zminimalizować ryzyko uderzenia w twardy grunt. Tomasz Drela mówi też, że astronauci powinni wyjść z kapsuły o własnych siłach.
- Po kilku miesiącach przebywania w kosmosie astronauci nie są w stanie chodzić o własnych siłach, ale po kilku dniach podróży kosmicznej astronauci powinni bez trudu wykonać ten już kolejny krok - dodał.
Ta misja to próba generalna przed załogowym lotem na Księżyc, do którego ma dojść za dwa lata.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin