Walczy od ponad 20 lat. Myśl o zakończeniu kariery jednak nadal odkłada. Michał Materla - najbardziej znany szczeciński zawodnik MMA i jeden z najlepiej rozpoznawalnych przedstawicieli tej dyscypliny w Polsce opowiedział na naszej antenie o swoich planach.
Nieoficjalne pogłoski o tym, że Szczecinianin odwiesi rękawice na kołku pojawiają się regularnie, przy niemal każdym jego występie w klatce. Materla jednak nie chce być kategoryczny. W "Rozmowie pod krawatem" przyznał, że sam jeszcze nie wie, kiedy uda się na sportową emeryturę i czy jego najbliższe starcie - w najbliższą w sobotę w Szczecinie - będzie tym ostatnim.
- To bardzo ciężkie pytanie, z którym cały czas się borykam. Staram się reagować na to, jak się organizm zachowuje w czasie przygotowań, jak się zachowa w czasie walki. Pewne rzeczy, które już nastąpiły wcześniej, te kontuzje, były tak dokuczające, że czasami je odczuwam - powiedział zawodnik MMA.
Występ przed własną publicznością to zawsze dodatkowe emocje - nie stres a motywacja – przekonuje Materla. Pytany o dalszą karierę przyznał, że wiele zależy od tego, czy po sobotniej walce to jego ręka zostanie w geście zwycięstwa uniesiona w górę przez sędziego. Michał Materla już dziś określany jest mianem legendy.
- Ja nie lubię tego określenia, już to wielokrotnie powtarzałem. Ludzie tak mówią, bo faktycznie jestem prekursorem tego sportu od już bardzo, bardzo dawna. Pamiętam pierwsze gale, które się odbywały w Polsce i miałem okazję w nich uczestniczyć. Po prostu akceptuję to, ale nie jestem fanem tego określenia - mówi Materla.
- Ja nie lubię tego określenia, już to wielokrotnie powtarzałem. Ludzie tak mówią, bo faktycznie jestem prekursorem tego sportu od już bardzo, bardzo dawna. Pamiętam pierwsze gale, które się odbywały w Polsce i miałem okazję w nich uczestniczyć. Po prostu akceptuję to, ale nie jestem fanem tego określenia - mówi Materla.
Zawodnik mieszanych sztuk walk przyznał, że podpisał umowę z Oktagonem, która przewiduje kilka walk. Nie jest jednak na tzw. wyłączność, zawodnik może walczyć także na innych galach.
- Oczywiście, priorytetem będą gale Oktagonu. Jest kilka walk zakontraktowanych. Zdecyduję po każdym następnym pojedynku, żeby zobaczyć, jak się zachowa ciało, organizm i głowa w tych nadchodzących walkach - mówi Materla.
- I te walki będą odbywały się już w innych miastach w Polsce? - dopytał prowadzący rozmowę Sebastian Wierciak.
- Może nawet i na świecie - odpowiedział zawodnik.
- I te walki będą odbywały się już w innych miastach w Polsce? - dopytał prowadzący rozmowę Sebastian Wierciak.
- Może nawet i na świecie - odpowiedział zawodnik.
Michał Materla był m.in. mistrzem wagi średniej federacji KSW. Sobotnia walka z Christianem Jungwirthem podczas gali Oktagon 86 będzie jego debiutem dla tej czesko-słowackiej organizacji.
Michał Materla w "Rozmowie pod krawatem" przyznał, że także dwóch jego synów trenuje sporty walki, a najzdolniejszy z całej trójki jest młodszy.
To będzie także pierwsza gala Oktagonu w Polsce. W klatce jednej z największych organizacji MMA w Europie zobaczymy również innych zawodników ze Szczecina czy regionu - Michała Piwowarskiego, Tomasza Narkuna i Natana Niewiadomskiego.
Cała "Rozmowa pod krawatem" do odsłuchania i do obejrzenia na naszej stronie na radiowym Facebooku i na YouTubie, powtórka na antenie po północy.
Zaproszenie Piotra Tolki do "Rozmowy pod krawatem" w czwartek o godz. 8.30 przyjął Piotr Krzyżankiewicz, prezes zarządu w Niezależnym Forum Pracodawców Transportu.
Zaproszenie Piotra Tolki do "Rozmowy pod krawatem" w czwartek o godz. 8.30 przyjął Piotr Krzyżankiewicz, prezes zarządu w Niezależnym Forum Pracodawców Transportu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań, Michał Król
Materla jednak nie chce być kategoryczny. W "Rozmowie pod krawatem" przyznał, że sam nie wie jeszcze, kiedy uda się na sportową emeryturę i czy jego najbliższe starcie - w najbliższą w sobotę w Szczecinie - będzie tym ostatnim.
Pytany o dalszą karierę przyznał, że wiele zależy od tego, czy po sobotniej walce to jego ręka zostanie w geście zwycięstwa uniesiona w górę przez sędziego. Michał Materla już dziś określany jest mianem legendy.

Radio Szczecin