Kolejny zwrot prezydenta Donalda Trumpa w sprawie obecności wojskowej w Polsce. Prezydent USA zapowiedział wysłanie do Polski dodatkowo 5 tysięcy żołnierzy.
Biały Dom nie wyjaśnił jak dokładnie deklaracja prezydenta USA przekłada się na liczebność wojsk amerykańskich w Polsce.
Po tygodniu od szoku, jakim była decyzja o wycofaniu z rotacji w Polsce 4 tysięcy żołnierzy, Donald Trump ogłosił, że wysyła do naszego kraju dodatkowe 5 tysięcy. Amerykański prezydent nie tłumaczył zmiany swojej decyzji faktem, że Polska jest modelowym sojusznikiem, że płaci za obecność wojsk USA i wydaje 5% PKB na obronność. Zamiast tego jako uzasadnienie podał fakt, że prezydent Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie z jego dumnym poparciem.
Podobnie jak w przypadku wcześniejszej decyzji o wycofaniu z rotacji w Polsce brygadowej grupy bojowej, tym razem również Pentagon nie był w stanie wyjaśnić, co dokładnie oznacza decyzja Trumpa. Nie wiadomo więc, czy chce zwiększenia liczebności wojsk USA w Polsce do 15 tysięcy, czy po prostu cofnięcia wcześniejszej decyzji bez przyznawania się do błędu.
Donald Trump znany jest z tego, że dość swobodnie posługuje się liczbami.
Po tygodniu od szoku, jakim była decyzja o wycofaniu z rotacji w Polsce 4 tysięcy żołnierzy, Donald Trump ogłosił, że wysyła do naszego kraju dodatkowe 5 tysięcy. Amerykański prezydent nie tłumaczył zmiany swojej decyzji faktem, że Polska jest modelowym sojusznikiem, że płaci za obecność wojsk USA i wydaje 5% PKB na obronność. Zamiast tego jako uzasadnienie podał fakt, że prezydent Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie z jego dumnym poparciem.
Podobnie jak w przypadku wcześniejszej decyzji o wycofaniu z rotacji w Polsce brygadowej grupy bojowej, tym razem również Pentagon nie był w stanie wyjaśnić, co dokładnie oznacza decyzja Trumpa. Nie wiadomo więc, czy chce zwiększenia liczebności wojsk USA w Polsce do 15 tysięcy, czy po prostu cofnięcia wcześniejszej decyzji bez przyznawania się do błędu.
Donald Trump znany jest z tego, że dość swobodnie posługuje się liczbami.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin