Londyn popiera zawieszenie broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, ale studzi oczekiwania wobec jego trwałości.
Premier Keir Starmer jest już w drodze na Bliski Wschód, gdzie ma rozmawiać o wsparciu rozejmu. Brytyjski rząd podkreśla jednocześnie, że to raczej przerwa w konflikcie, niż jego koniec.
W Londynie rozejm przyjęto raczej z ulgą niż entuzjazmem. Wstrzymanie walk daje nadzieję na chwilowe uspokojenie sytuacji i powrót do rozmów. Ale nad Tamizą mówi się, że to dopiero początek drogi do trwalszego porozumienia.
Do sprawy odniósł się Keir Starmer, który zaznaczył, że należy zrobić wszystko, aby utrzymać zawieszenie broni. Podkreślił też, że rozmowy są najważniejsze, aby zapobiec powrotowi walk.
Premier leci do państw Zatoki Perskiej, gdzie spotka się z załogami Królewskich Sił Powietrznych RAF. które chronią przestrzeń powietrzną sojuszników, a następnie wygłosi przemówienie do żołnierzy. W planie są także rozmowy z partnerami w regionie na temat utrzymania zawieszenia broni oraz przywrócenia swobody żeglugi w ciśnienie Ormuz, ważnej dla transportu ropy i gazu.
Rozejm wywołuje też spory w brytyjskiej polityce. Część polityków uważa, że kraj powinien trzymać większy dystans wobec działań USA i unikać wciągnięcia w konflikt. Inni z kolei podkreślają, że współpraca z Ameryką nadal ma duże znaczenie, zwłaszcza w tak napiętej sytuacji międzynarodowej.
W Londynie rozejm przyjęto raczej z ulgą niż entuzjazmem. Wstrzymanie walk daje nadzieję na chwilowe uspokojenie sytuacji i powrót do rozmów. Ale nad Tamizą mówi się, że to dopiero początek drogi do trwalszego porozumienia.
Do sprawy odniósł się Keir Starmer, który zaznaczył, że należy zrobić wszystko, aby utrzymać zawieszenie broni. Podkreślił też, że rozmowy są najważniejsze, aby zapobiec powrotowi walk.
Premier leci do państw Zatoki Perskiej, gdzie spotka się z załogami Królewskich Sił Powietrznych RAF. które chronią przestrzeń powietrzną sojuszników, a następnie wygłosi przemówienie do żołnierzy. W planie są także rozmowy z partnerami w regionie na temat utrzymania zawieszenia broni oraz przywrócenia swobody żeglugi w ciśnienie Ormuz, ważnej dla transportu ropy i gazu.
Rozejm wywołuje też spory w brytyjskiej polityce. Część polityków uważa, że kraj powinien trzymać większy dystans wobec działań USA i unikać wciągnięcia w konflikt. Inni z kolei podkreślają, że współpraca z Ameryką nadal ma duże znaczenie, zwłaszcza w tak napiętej sytuacji międzynarodowej.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin
