Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport
  Reklama  
Zobacz

Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Fot. Kamila Kozioł [Radio Szczecin]
Piłkarska rywalizacja Szczecina ze Stargardem w 3. lidze nierozstrzygnięta. W pierwszym sobotnim meczu 21. kolejki grupy 2. trzeciej ligi piłkarze rezerw Pogoni Szczecin pokonali w Stargardzie Kluczevię 1:0.
Znacznie więcej emocji i bramek było w drugim dzisiejszym spotkaniu szczecińsko-stargardzkim, w którym piłkarze Świtu niespodziewanie przegrali u siebie z Błękitnymi 1:4.

Dwa gole dla stargardzian z rzutów karnych zdobył Kacper Friska. Na listę strzelców wpisali się także Damian Niedojad i Marcin Rajch.

Honorową bramkę dla Świtu - w doliczonym czasie gry - z rzutu karnego strzelił Adam Ładziak, który przyznał, że końcowy wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku.

- Strasznie boli, jak prowadzisz grę do 30. minuty, dostajesz z rzutu karnego bramkę... Wychodzimy z determinacją na drugą połowę, z chęcią odrobienia tej jednej bramki. I "dostajemy gonga" po błędzie w narożniku boiska. Obrońcy nasi się pomylili, zawodnicy Błękitnych strzelili nam na 2:0. Cofnęli się i było widoczne, że będą grali z kontry... Nam - niestety - nie udało się zdobyć kontaktowej bramki i stąd ten wynik: przegraliśmy 1:4 - analizował Ładziak.

Po sobotniej porażce piłkarze Świtu spadli na 9. miejsce w tabeli. Błękitni po sukcesie w Szczecinie awansowali na 7. miejsce. Rezerwy Pogoni Szczecin są 8., a Kluczevia zajmuje przedostatnie, 17. miejsce.

Nowym liderem grupy 2. trzeciej ligi zostali piłkarze Kotwicy Kołobrzeg, którzy dziś na wyjeździe wygrali z Zawiszą Bydgoszcz 2:0. W tabeli Kotwica ma punkt przewagi nad drugą Olimpią Grudziądz.
Adam Ładziak przyznał, że końcowy wynik nie oddaje tego, co działo się na boisku.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty