Do bójki kibiców doszło po meczu drużyn zachodniopomorskiej ligi okręgowej na stadionie w Resku. Interweniowała policja rozdzielając fanów zwaśnionych drużyn Mewy Resko i Sparty Gryfice, jedna osoba została ranna i przewieziona do szpitala.
- W czasie spotkania zostały rzucane materiały pirotechniczne na boisko. Po ostatnim gwizdku kibice z Gryfic weszli na murawę, wszczynając rozróbę - informuje Oktawiusz Jeż, prezes LKS Mewa Resko. - Jeden z kibiców Gryfic dał hasło "no to bierzemy". Była siła rąk i gołych pięści. Coś strzelało. Obrażenia mieli ci, co otrzymali, to otrzymali. Chyba nie ma dużej grupy, ale policja dosyć skutecznie to rozgoniła.
Waleczne zapędy kibiców ostudziła policja - potwierdza Magdalena Rymszewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie. - Agresorzy zostali wylegitymowani i okazało się, że są oni mieszkańcami powiatu gryfickiego. Wobec tych osób zostaną przeprowadzone czynności wyjaśniające, a następnie skierowane wnioski o ukaranie w sprawie popełnionych przez nich wykroczeń.
Kibice teraz odpowiedzą za zakłócanie porządku publicznego, używania wulgarnych słów i niestosowania się do poleceń funkcjonariuszy. Mecz pomiędzy drużynami Mewa Resko i Sparta Gryfice zakończył się remisem 5:5
Waleczne zapędy kibiców ostudziła policja - potwierdza Magdalena Rymszewicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie. - Agresorzy zostali wylegitymowani i okazało się, że są oni mieszkańcami powiatu gryfickiego. Wobec tych osób zostaną przeprowadzone czynności wyjaśniające, a następnie skierowane wnioski o ukaranie w sprawie popełnionych przez nich wykroczeń.
Kibice teraz odpowiedzą za zakłócanie porządku publicznego, używania wulgarnych słów i niestosowania się do poleceń funkcjonariuszy. Mecz pomiędzy drużynami Mewa Resko i Sparta Gryfice zakończył się remisem 5:5

Radio Szczecin