Kotwica Kołobrzeg powróciła do II ligi. Na początek kołobrzeżanie muszą zadowolić się jednym punktem.
Kotwica zremisowała ze Stomilem Olsztyn, a kibice, którzy licznie pojawili się na stadionie im. Sebastiana Karpiniuka nie zobaczyli w niedzielę bramek.
Na trybunach zasiadły blisko 3 tysiące osób. Zainteresowanie tym spotkaniem nie dziwi, gdyż biało-niebiescy powrócili do drugiej ligi po pięciu latach przerwy.
Piłkarskie święto na trybunach nie przełożyło się jednak na emocje na murawie. Sytuacji bramkowych było niewiele i ostatecznie skończyło się na bezbramkowym remisie.
Trener gospodarzy Marcin Płuska mówi, że ten wynik to jednak dobry prognostyk na przyszłość.
- Szanujemy ten punkt. Wierzymy, że każdy kolejny tydzień na pewno będzie działał z korzyścią jeżeli chodzi o funkcjonowanie naszego zespołu w ofensywie - zaznacza Płuska.
Szansa na pierwszą wygraną Kotwicy pojawi się za tydzień. Kołobrzeżanie wyjadą wówczas do Wrocławia zmierzyć się z rezerwami Śląska.
Na trybunach zasiadły blisko 3 tysiące osób. Zainteresowanie tym spotkaniem nie dziwi, gdyż biało-niebiescy powrócili do drugiej ligi po pięciu latach przerwy.
Piłkarskie święto na trybunach nie przełożyło się jednak na emocje na murawie. Sytuacji bramkowych było niewiele i ostatecznie skończyło się na bezbramkowym remisie.
Trener gospodarzy Marcin Płuska mówi, że ten wynik to jednak dobry prognostyk na przyszłość.
- Szanujemy ten punkt. Wierzymy, że każdy kolejny tydzień na pewno będzie działał z korzyścią jeżeli chodzi o funkcjonowanie naszego zespołu w ofensywie - zaznacza Płuska.
Szansa na pierwszą wygraną Kotwicy pojawi się za tydzień. Kołobrzeżanie wyjadą wówczas do Wrocławia zmierzyć się z rezerwami Śląska.

Radio Szczecin