Iga Świątek wygrała tenisowy turniej WTA na twardych kortach Legii w Warszawie. Liderka światowego rankingu pokonała w finale Niemkę Laurę Siegemund 6:0, 6:1.
Odbierając trofeum, Iga Świątek podziękowała sponsorom i organizatorom turnieju, w tym swojemu ojcu. Wyraziła nadzieję, że w naszym kraju będzie organizowanych więcej takich wydarzeń. Podkreśliła presję, jaka na nią ciążyła.
- Naprawdę cieszę się, że przede wszystkim pomimo takiego ciężkiego początku w pierwszej rundzie mogłam coraz lepiej grać i pokazać Wam moją grę. Przyznam, że dziwi mnie to, ale ten turniej jest na równi jeśli chodzi o poziom stresu, z Rolandem Garrosem, więc naprawdę jestem z siebie dumna, że udało mi się przetrwać i na pewno nie udałoby się to bez Waszego wsparcia, więc dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że Wam się podobało i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na wielu takich imprezach. Naprawdę to była ogromna przyjemność - mówiła Iga.
To 15. triumf Igi Świątek w turnieju tej rangi, z czego czwarty w tym roku, gdy w lutym triumfowała w Dausze, w kwietniu w Stuttgarcie, a w czerwcu obroniła tytuł wielkoszlemowego French Open.
- Naprawdę cieszę się, że przede wszystkim pomimo takiego ciężkiego początku w pierwszej rundzie mogłam coraz lepiej grać i pokazać Wam moją grę. Przyznam, że dziwi mnie to, ale ten turniej jest na równi jeśli chodzi o poziom stresu, z Rolandem Garrosem, więc naprawdę jestem z siebie dumna, że udało mi się przetrwać i na pewno nie udałoby się to bez Waszego wsparcia, więc dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że Wam się podobało i mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na wielu takich imprezach. Naprawdę to była ogromna przyjemność - mówiła Iga.
To 15. triumf Igi Świątek w turnieju tej rangi, z czego czwarty w tym roku, gdy w lutym triumfowała w Dausze, w kwietniu w Stuttgarcie, a w czerwcu obroniła tytuł wielkoszlemowego French Open.

Radio Szczecin