Iga Świątek za burtą prestiżowego turnieju w Montrealu rangi ATP 1000. Polka w półfinale po bardzo zaciętym i emocjonującym spotkaniu przegrała w trzech setach z Amerykanką Jessicą Pegulą 6:2, 7:6, 4:6. Komentarze po tym spotkaniu zebrał nasz amerykański korespondent Jan Pachlowski.
Jessica Pegula będzie pierwszą Amerykanką, która wygra WTA 1000 w Kanadzie, odkąd Serena Williams triumfowała w 2013 roku - przypominają media w Stanach Zjednoczonych. - To było wielkie zwycięstwo Jessi na światową liderką WTA. Pegula postara się o pierwszy turniejowy triumf w tym roku - na gorąco zaraz po ostatniej piłce podsumowali amerykańscy komentatorzy telewizyjni.
Dodali oni, że Iga Świątek też nie ma powodów do narzekań. Po pierwsze utrzyma pierwsze miejsce w rankingu WTA i podkreślali, że Polka dopiero pierwszy raz w karierze zagrała w kanadyjskim turnieju w półfinale. - Na początku decydującej partii najpierw rozpędziła się Iga Świątek, która objęła prowadzenie 4:2. Potem jednak na finiszu zdecydowanie przyspieszyła Jessica Pegula i ostatecznie wygrała 6:4 i cały mecz, to był jej finisz. Awansowała właśnie do swojego trzeciego finału rangi WTA 1000 - pisze na gorąco strona tennis.com.
Dodali oni, że Iga Świątek też nie ma powodów do narzekań. Po pierwsze utrzyma pierwsze miejsce w rankingu WTA i podkreślali, że Polka dopiero pierwszy raz w karierze zagrała w kanadyjskim turnieju w półfinale. - Na początku decydującej partii najpierw rozpędziła się Iga Świątek, która objęła prowadzenie 4:2. Potem jednak na finiszu zdecydowanie przyspieszyła Jessica Pegula i ostatecznie wygrała 6:4 i cały mecz, to był jej finisz. Awansowała właśnie do swojego trzeciego finału rangi WTA 1000 - pisze na gorąco strona tennis.com.

Radio Szczecin