Prawie 17 lat był w śpiączce. Dziś jego serce przestało bić. Były piłkarz szczecińskiej Pogoni, który ponad 20 lat temu wyjechał do niemieckiego Oldenburga - nie żyje.
Jerzy Hawrylewicz przez lata związany był ze szczecińskimi klubami. Karierę zaczynał w Grunwaldzie Choszczno, a kontynuował ją w Arkonii, Stali Stocznia i Pogoni. W barwach portowej drużyny występował w pucharze UEFA, zdobył z Pogonią wicemistrzostwo Polski. Rozegrał w niej 87 spotkań zdobywając 12 bramek. W sezonie 1987/88 wyjechał do Oldenburga, w którym osiągał sukcesy podobne jak w Pogoni.
W wieku 33 lat w trakcie meczu Hawrylewicz dostał ataku serca. Mimo natychmiastowej reanimacji piłkarz doznał uszkodzenia mózgu i w ten sposób zakończył karierę piłkarską.
Od 20 kwietnia 1992 roku był w śpiączce.
W wieku 33 lat w trakcie meczu Hawrylewicz dostał ataku serca. Mimo natychmiastowej reanimacji piłkarz doznał uszkodzenia mózgu i w ten sposób zakończył karierę piłkarską.
Od 20 kwietnia 1992 roku był w śpiączce.

Radio Szczecin