Kolejna wygrana piłkarek Pogoni Szczecin w rozgrywkach Ekstraligi Kobiet. Podopieczne trenera Piotra Łęczyńskiego pokonały dziś na własnym boisku Stomilanki Olsztyn 7:2 - prowadząc do przerwy 4:1.
Wygrana cieszy, ale smucą nieco dwie stracone bramki - mówiła po meczu kapitan granatowo-bordowych Weronika Szymaszek.
- To dużo bramek, mogłoby się wydawać, ale mecz nie był tych najprostszych. Przede wszystkim nie możemy tracić bramki. To nas boli, bo chcemy w każdym meczu grać na zero z tyłu. Przed nami maraton tak naprawdę, 19 albo 20 dni gramy 6 meczy, więc to będzie ważny czas pod względem regeneracji - powiedziała Szymaszek.
Kolejny mecz kobiecej Pogoni Szczecin już w najbliższą środę. Na własnym boisku granatowo-bordowe, w ramach zaległego spotkania Ekstraligi, podejmować będą AP Orlen Gdańsk.
- To dużo bramek, mogłoby się wydawać, ale mecz nie był tych najprostszych. Przede wszystkim nie możemy tracić bramki. To nas boli, bo chcemy w każdym meczu grać na zero z tyłu. Przed nami maraton tak naprawdę, 19 albo 20 dni gramy 6 meczy, więc to będzie ważny czas pod względem regeneracji - powiedziała Szymaszek.
Kolejny mecz kobiecej Pogoni Szczecin już w najbliższą środę. Na własnym boisku granatowo-bordowe, w ramach zaległego spotkania Ekstraligi, podejmować będą AP Orlen Gdańsk.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin