Stany Zjednoczone wyślą na Bliski Wschód tysiące żołnierzy piechoty morskiej oraz marynarzy - dowiedziała się agencja Reuters. W skład operacji wejdzie okręt desantowy USS Boxer i podległe mu jednostki.
Agencja Reuters, powołując się na trzech informatorów z amerykańskiej administracji, pisze, że nowe siły mają zostać rozmieszczone w regionie szybciej niż pierwotnie planowano.
Agencja podkreśla, że jednostki płynące w kierunku Zatoki Perskiej składają się zazwyczaj z 2,5 tysiąca żołnierzy piechoty morskiej i marynarzy, a ich zadania obejmować mogą między innymi działania na lądzie. Jedną z opcji ma być również zabezpieczenie Cieśniny Ormuz, poprzez rozmieszczenie sił amerykańskich na irańskim wybrzeżu.
Pogłoski o tym, że Stany Zjednoczone planują operację lądową w Iranie pojawiły się już wcześniej. Komentując doniesienia medialne, prezydent Donald Trump powiedział, że na razie nie planuje nigdzie rozmieszczać żołnierzy. Dodał jednak, że nawet gdyby podjął taką decyzję, i tak by jej nie upublicznił.
Od początku wojny Iran jest atakowany przez USA i Izrael tylko z powietrza, jednak w piątek (19.03) izraelski premier Beniamin Netanjahu zasugerował, że na tym się nie skończy, bo jakiś "komponent lądowy" jest konieczny.
Nie wiadomo jednak, czy miał na myśli siły izraelskie czy - co analitycy uznają za bardziej prawdopodobne - właśnie siły amerykańskie.
Wysłanie wojsk lądowych do Iranu to dla Trumpa ryzykowna decyzja polityczna. Według najnowszego sondażu Ipsos dwie trzecie Amerykanów uważa, że prezydent USA wyda rozkaz wysłania wojsk do Iranu. Jednak tylko 7 procent popiera ten pomysł.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Agencja podkreśla, że jednostki płynące w kierunku Zatoki Perskiej składają się zazwyczaj z 2,5 tysiąca żołnierzy piechoty morskiej i marynarzy, a ich zadania obejmować mogą między innymi działania na lądzie. Jedną z opcji ma być również zabezpieczenie Cieśniny Ormuz, poprzez rozmieszczenie sił amerykańskich na irańskim wybrzeżu.
Pogłoski o tym, że Stany Zjednoczone planują operację lądową w Iranie pojawiły się już wcześniej. Komentując doniesienia medialne, prezydent Donald Trump powiedział, że na razie nie planuje nigdzie rozmieszczać żołnierzy. Dodał jednak, że nawet gdyby podjął taką decyzję, i tak by jej nie upublicznił.
Od początku wojny Iran jest atakowany przez USA i Izrael tylko z powietrza, jednak w piątek (19.03) izraelski premier Beniamin Netanjahu zasugerował, że na tym się nie skończy, bo jakiś "komponent lądowy" jest konieczny.
Nie wiadomo jednak, czy miał na myśli siły izraelskie czy - co analitycy uznają za bardziej prawdopodobne - właśnie siły amerykańskie.
Wysłanie wojsk lądowych do Iranu to dla Trumpa ryzykowna decyzja polityczna. Według najnowszego sondażu Ipsos dwie trzecie Amerykanów uważa, że prezydent USA wyda rozkaz wysłania wojsk do Iranu. Jednak tylko 7 procent popiera ten pomysł.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin