Teren badań jest łatwiejszy niż podczas prac w Puźnikach, ale nadal będą obostrzenia związane z wojną na Ukrainie. Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie w weekend wyruszają do miejscowości Ugły - będą tam poszukiwać szczątków ofiar zbrodni wołyńskiej.
- Dlatego też zespół, który jedzie to jest zespół kilkunastoosobowy. Zabieramy ze sobą cały sprzęt, który może nam pomóc w odnalezieniu mogiły i w przeciągu tygodnia powinniśmy ten proces zakończyć - powiedział.
Prace poszukiwawcze w Ugłach mają się rozpocząć w poniedziałek. - Miejsce, w którym jest zbiorowa mogiła, jest wytypowane z dużym prawdopodobieństwem, a badacze wiedzą, czego szukać - mówi prof. Andrzej Ossowski. - Ułożenie szczątków, przedmioty, które znajdujemy, każdy z tych elementów odgrywa rolę w identyfikacji takiego stanowiska.
Specjaliści przeprowadzą kompleksowe badania, które rozwieją wątpliwości co do tego, czy odnaleźli właściwe miejsce pochówku ofiar. - My jesteśmy zwolennikami naukowego, suchego podejścia, które gwarantuje nam obiektywizm i gwarantuje nam to, że jedną ze spraw uda nam się w końcu wyjaśnić i doprowadzimy do identyfikacji ofiar - dodaje prof. Ossowski.
Jeśli badacze odnajdą mogiłę zamordowanych w 1943 roku przez UPA Polaków, będą występować o zgodę na ekshumację szczątków.
Ministerstwo Kultury Ukrainy w ubiegłym roku wydało zgodę na prace przedsiębiorstwu komunalnemu Lwowskiej Rady Obwodowej "Dola". Badania będą prowadzone we współpracy z Ukraińskim Instytutem Pamięci Narodowej i z polskim IPN-em. Swój udział będą też miały rodziny ofiar.
Poszukiwania będą finansowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Naukowcy z PUM odnaleźli, a wiosną ubiegłego roku ekshumowali szczątki ponad 40 ofiar zbrodni wołyńskiej w Puźnikach na zachodzie Ukrainy.
Pogrzeb zamordowanych odbył się na początku września ubiegłego roku.

Radio Szczecin