Koszykarze Kinga obronili pozycję lidera Orlen Basket Ligi. Prowadzący w tabeli Szczecinianie wygrali z Dzikami Warszawa 91:88 w 23 kolejce rozgrywek.
Wilki Morskie wyjątkowo zagrały w sobotę nie w hali Enea Arena, tylko przy Twardowskiego.
Do przerwy Szczecinianie przegrywali, 45:47, ale trzecia kwarta była popisowa w wykonaniu podopiecznych trenera Macieja Majcherka. Wszystko funkcjonowało, jak należy. Obrona, atak, ale zwłaszcza obrona. Ta odsłona wygrana 25:13 i po 30 minutach gry było 70:60 dla Wilków Morskich. Ostatnia kwarta, zryw Dzików i po 5 minutach mamy remis 76:76. To zwiastowało emocjonującą końcówkę i tak było, ale Dziki ani razu, gdy doprowadziły do remisu, nie zdołały wyjść na prowadzenie w tym meczu. To King miał przewagę dwóch, trzech, pięciu, siedmiu punktów.
Najskuteczniejszy gracz Ligi Horton - rzucający obrońca Dzików - robił, co mógł. Trafiał niesamowite rzuty, ale to wszystko było za mało, bo King był dziś naprawdę niemal bezbłędny w defensywie i skuteczny w ataku.
Znowu do zwycięstwa swój zespół pociągnął Przemysław Żołnierewicz, który w końcówce trafiał trudne rzuty i wykorzystował rzuty wolne.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Do przerwy Szczecinianie przegrywali, 45:47, ale trzecia kwarta była popisowa w wykonaniu podopiecznych trenera Macieja Majcherka. Wszystko funkcjonowało, jak należy. Obrona, atak, ale zwłaszcza obrona. Ta odsłona wygrana 25:13 i po 30 minutach gry było 70:60 dla Wilków Morskich. Ostatnia kwarta, zryw Dzików i po 5 minutach mamy remis 76:76. To zwiastowało emocjonującą końcówkę i tak było, ale Dziki ani razu, gdy doprowadziły do remisu, nie zdołały wyjść na prowadzenie w tym meczu. To King miał przewagę dwóch, trzech, pięciu, siedmiu punktów.
Najskuteczniejszy gracz Ligi Horton - rzucający obrońca Dzików - robił, co mógł. Trafiał niesamowite rzuty, ale to wszystko było za mało, bo King był dziś naprawdę niemal bezbłędny w defensywie i skuteczny w ataku.
Znowu do zwycięstwa swój zespół pociągnął Przemysław Żołnierewicz, który w końcówce trafiał trudne rzuty i wykorzystował rzuty wolne.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin