Piłkarze ręczni Sandry SPA Pogoni, po wolnym dniu, rozpoczynają przygotowania do ostatniego meczu w Lidze Centralnej.
Szczecinianie na zakończenie sezonu zmierzą się na wyjeździe z Handball AZS AWF Warszawa. Zajmujący drugie miejsce w tabeli podopieczni trenera Rafała Białego nie tracą nadziei na wyprzedzenie prowadzącego Śląska Wrocław, do którego mają dwa punkty straty.
Jakub Polok rozgrywający portowej siódemki liczy na szczęśliwy finisz i bezpośredni awans do Superligi. - Śląsk będzie miał wszystko w swoich rękach. Jesteśmy dobrej myśli. Cuda się zdarzają. Liczymy na to, że się potkną. My musimy zrobić swoje, czyli wygrać z Warszawą, bo bez naszej wygranej i tak nic się nie stanie. Jeśli tam wygramy, możemy potem oglądać i czekać - mówi Polok.
Spotkania szczypiornistów Sandry SPA Pogoni Szczecin w Warszawie z AZS-em AWF i Śląska we Wrocławiu z Jurandem Ciechanów odbędą się w sobotę. Do Superligi awans wywalczy najlepszy zespół Ligi Centralnej. Druga drużyna w tabeli o awans do rozgrywek o mistrzostwo Polski walczyć będzie w barażach z 11 zespołem Superligi.
Edycja tesktu: Piotr Kołodziejski
Jakub Polok rozgrywający portowej siódemki liczy na szczęśliwy finisz i bezpośredni awans do Superligi. - Śląsk będzie miał wszystko w swoich rękach. Jesteśmy dobrej myśli. Cuda się zdarzają. Liczymy na to, że się potkną. My musimy zrobić swoje, czyli wygrać z Warszawą, bo bez naszej wygranej i tak nic się nie stanie. Jeśli tam wygramy, możemy potem oglądać i czekać - mówi Polok.
Spotkania szczypiornistów Sandry SPA Pogoni Szczecin w Warszawie z AZS-em AWF i Śląska we Wrocławiu z Jurandem Ciechanów odbędą się w sobotę. Do Superligi awans wywalczy najlepszy zespół Ligi Centralnej. Druga drużyna w tabeli o awans do rozgrywek o mistrzostwo Polski walczyć będzie w barażach z 11 zespołem Superligi.
Edycja tesktu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
