Maja Chwalińska nie będzie musiała przebijać się przez kwalifikacje do najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego świata.
To jedna z najbardziej wyczekiwanych decyzji przed rozpoczęciem zawodów, bo stawką było uniknięcie trzyrundowych kwalifikacji i pewne miejsce w gronie najlepszych tenisistek świata. Przyznanie "dzikiej karty" nie było przesądzone. Wimbledon od lat bardzo ostrożnie rozdaje zaproszenia, a decyzje organizatorów często wywołują dyskusje w tenisowym środowisku. W ubiegłym roku bez "dzikiej karty" pozostała nawet półfinalistka turnieju Rolanda Garrosa, co pokazało, że klub z Church Road w Londynie nie kieruje się wyłącznie wynikami sportowymi. Teraz pozostaje już tylko czekać na losowanie, które pokaże, z kim Maja Chwalińska zmierzy się w pierwszej rundzie Wimbledonu. Tegoroczny Wimbledon rozpocznie się 29 czerwca.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin
