Mecz otwarcia nowego obiektu w Kołobrzegu pomiędzy miejscową Kotwicą a Lechem Poznań, odbędzie się bez udziału poznańskich kibiców.
Jak informuje Urząd Miasta, "zadecydowały o tym przede wszystkim względy bezpieczeństwa, a także finansowe".
Zakwalifikowanie spotkania jako meczu podwyższonego ryzyka oznaczało, że dodatkowe koszty - które miasto musiałoby ponieść w związku zagwarantowaniem bezpieczeństwa - wyniosłyby około 65 tysięcy złotych.
Mecz z Mistrzem Polski, który ma odbyć się 4 czerwca, zaplanowano wiele miesięcy temu, ale niepokój organizatorów wzbudziły niedawne awantury na trybunach podczas finału Pucharu Polski w Bydgoszczy, w których uczestniczyli kibice Lecha. Problemem jest również zamieszanie medialne w związku z zamykaniem stadionów przed kibicami.
- Z punktu widzenia bezpieczeństwa, należy pamiętać, że nasi kibice są bardzo mocno powiązani z kibicami Legii Warszawa, a ci z fanami Lecha Poznań nie bardzo się lubią - mówi rzecznik prezydenta Michał Kujaczyński. - Nikt tutaj nie chce wywoływać jakiś niepotrzebnych i nieprzyjemnych rzeczy. To jest mecz na otwarcie stadionu, tu ma być miło, ładnie i wesoło.
Mateusz Czerniejewski ze Stowarzyszenia Kibiców "Nasza Kotwica" uważa, że nieobecność kibiców Lecha Poznań obniży atrakcyjność widowiska: - Kibice Lecha są w polskiej czołówce jeżeli chodzi o oprawę meczów. My, jako fani mniejszego klubu, moglibyśmy wiele się od nich nauczyć - mówi Czerniejewski.
Wydarzeniu sportowemu towarzyszyć będzie akt nadania stadionowi imienia zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem kołobrzeskiego posła Sebastiana Karpiniuka.
Zakwalifikowanie spotkania jako meczu podwyższonego ryzyka oznaczało, że dodatkowe koszty - które miasto musiałoby ponieść w związku zagwarantowaniem bezpieczeństwa - wyniosłyby około 65 tysięcy złotych.
Mecz z Mistrzem Polski, który ma odbyć się 4 czerwca, zaplanowano wiele miesięcy temu, ale niepokój organizatorów wzbudziły niedawne awantury na trybunach podczas finału Pucharu Polski w Bydgoszczy, w których uczestniczyli kibice Lecha. Problemem jest również zamieszanie medialne w związku z zamykaniem stadionów przed kibicami.
- Z punktu widzenia bezpieczeństwa, należy pamiętać, że nasi kibice są bardzo mocno powiązani z kibicami Legii Warszawa, a ci z fanami Lecha Poznań nie bardzo się lubią - mówi rzecznik prezydenta Michał Kujaczyński. - Nikt tutaj nie chce wywoływać jakiś niepotrzebnych i nieprzyjemnych rzeczy. To jest mecz na otwarcie stadionu, tu ma być miło, ładnie i wesoło.
Mateusz Czerniejewski ze Stowarzyszenia Kibiców "Nasza Kotwica" uważa, że nieobecność kibiców Lecha Poznań obniży atrakcyjność widowiska: - Kibice Lecha są w polskiej czołówce jeżeli chodzi o oprawę meczów. My, jako fani mniejszego klubu, moglibyśmy wiele się od nich nauczyć - mówi Czerniejewski.
Wydarzeniu sportowemu towarzyszyć będzie akt nadania stadionowi imienia zmarłego w katastrofie pod Smoleńskiem kołobrzeskiego posła Sebastiana Karpiniuka.

Radio Szczecin