Choć ta historia ma prawie sto lat - mogła wydarzyć się także dzisiaj. Tak o swoim filmie mówi szczeciński reżyser i dziennikarz - Marek Osajda.
To „Paul Robien – człowiek, który nie kłaniał się hydroplanom” - opowieść o niemieckim
przyrodniku, który mieszkał na wyspie na Jeziorze Dąbie i aktywnie dbał o warunki życia zwierząt.
Robien znany był z działań, które nawet teraz mogłyby uchodzić za odważne - mówił Osajda w "Rozmowie pod krawatem".
- Paul Robien pisał listy do władz, m.in. do dowódcy Luftwaffe Hermana Göringa, żeby mu po prostu tam te samoloty, hydroplany nie latały, bo płoszą mu ptaki - dodał reżyser.
Film będzie można zobaczyć m.in. w szczecińskim Klubie Delta.
przyrodniku, który mieszkał na wyspie na Jeziorze Dąbie i aktywnie dbał o warunki życia zwierząt.
Robien znany był z działań, które nawet teraz mogłyby uchodzić za odważne - mówił Osajda w "Rozmowie pod krawatem".
- Paul Robien pisał listy do władz, m.in. do dowódcy Luftwaffe Hermana Göringa, żeby mu po prostu tam te samoloty, hydroplany nie latały, bo płoszą mu ptaki - dodał reżyser.
Film będzie można zobaczyć m.in. w szczecińskim Klubie Delta.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin