Muzeum Rybołówstwa Morskiego łączy siły z kowalami. To będzie żywa tradycja wykuta w ogniu.
Świnoujskie muzeum oficjalnie ogłosiło nawiązanie strategicznej współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Pasjonatów Kowalstwa. Owocem umowy będą liczne pokazy i warsztaty z rybołówstwem w tle.
- Porozumienie to przede wszystkim szansa na ożywienie zapomnianych rzemiosł, które przez wieki towarzyszyły ludziom morza - mówi Lech Trawicki, dyrektor Muzeum Rybołówstwa. - Jeżeli ktoś zapytałby nas, co ma wspólnego kowalstwo z piranią Kasią chociażby lub z profilem Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu, to większość narzędzi dawnych, połowowych była wykonywana przez kowali.
Współpraca przybliży turystom i mieszkańcom techniczne aspekty dawnego rybołówstwa. Muzeum planuje unikalny projekt odtworzenia tradycyjnych narzędzi połowowych przy użyciu dawnych technik kowalskich.
- Impreza, którą organizaliśmy w zeszłym roku, "kotwicowisko", czyli kucie kotwic, to też kiedyś była robota kowalska, zanim zaczęto je odlewać i produkować w fabrykach - dodaje Trawicki.
Pokazy kowalstwa przy świnoujskim muzeum odbyły się już kilka razy i za każdym cieszyły zainteresowaniem zwiedzających.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
- Porozumienie to przede wszystkim szansa na ożywienie zapomnianych rzemiosł, które przez wieki towarzyszyły ludziom morza - mówi Lech Trawicki, dyrektor Muzeum Rybołówstwa. - Jeżeli ktoś zapytałby nas, co ma wspólnego kowalstwo z piranią Kasią chociażby lub z profilem Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu, to większość narzędzi dawnych, połowowych była wykonywana przez kowali.
Współpraca przybliży turystom i mieszkańcom techniczne aspekty dawnego rybołówstwa. Muzeum planuje unikalny projekt odtworzenia tradycyjnych narzędzi połowowych przy użyciu dawnych technik kowalskich.
- Impreza, którą organizaliśmy w zeszłym roku, "kotwicowisko", czyli kucie kotwic, to też kiedyś była robota kowalska, zanim zaczęto je odlewać i produkować w fabrykach - dodaje Trawicki.
Pokazy kowalstwa przy świnoujskim muzeum odbyły się już kilka razy i za każdym cieszyły zainteresowaniem zwiedzających.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin