80 lat po powrocie z Syberii znów się spotkali - tym razem w szczecińskim Domu Kultury Słowianin. Sybiracy z Pomorza Zachodniego wspominali lata zesłania, ciężką pracę i walkę o przetrwanie "na nieludzkiej ziemi".
Jak podkreśla prezes zarządu Zachodniopomorskiego Związku Sybiraków, Tadeusz Słonina, podczas spotkania wracały wspomnienia pierwszych chwil deportacji i dramatycznych warunków, w jakich wywożono całe rodziny na Wschód.
- Zesłańcy nie byli zaaklimatyzowani w ciężkich warunkach, zwłaszcza przy silnym mrozie. Mieliśmy tylko około 40 minut na spakowanie się i nam twierdzono, że jesteśmy przesiedlani, bo jesteśmy wrogami ustroju sowieckiego - wspominał.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że pamięć o losach Sybiraków trzeba przekazywać kolejnym pokoleniom.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Zesłańcy nie byli zaaklimatyzowani w ciężkich warunkach, zwłaszcza przy silnym mrozie. Mieliśmy tylko około 40 minut na spakowanie się i nam twierdzono, że jesteśmy przesiedlani, bo jesteśmy wrogami ustroju sowieckiego - wspominał.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że pamięć o losach Sybiraków trzeba przekazywać kolejnym pokoleniom.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin