Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Fot. PAP/EPA/SELIM SUDHEIMER
Fot. PAP/EPA/SELIM SUDHEIMER
Młody humbak, uwięziony od poniedziałku na mieliźnie na północy Niemiec, uwolnił się w nocy z czwartku na piątek i znów pływa w Bałtyku - podała w piątek agencja dpa. Eksperci podkreślają jednak, że zwierzę będzie bezpieczne dopiero po dotarciu do Atlantyku.
Samo uwolnienie z mielizny nie oznacza jeszcze ocalenia, to dopiero krok we właściwym kierunku. Kluczowe jest teraz, aby humbak pozostał na otwartych wodach i skierował się w stronę Morza Północnego. Zwierzę będzie bezpieczne dopiero po dotarciu na Atlantyk - podkreślają cytowani przez dpa eksperci.

W uwolnieniu humbaka pomógł kanał wykopany w czwartek przez koparki według instrukcji specjalistów. Kilka koparek pogłębiało kanał przed głową ssaka. Wieczorem zwierzę przesuwało się nim metr po metrze w stronę głębszej wody.

Humbak, mierzący kilkanaście metrów długości, w czwartek wykazywał większą aktywność niż w poprzednich dniach. Ratownicy próbowali zachęcić zwierzę do ruchu trąbieniem, bębnieniem i okrzykami. Sam wieloryb od czasu do czasu wydawał głośne dźwięki.

- Po prostu się cieszę - powiedział Sven Partheil-Boehnke, burmistrz miasta Timmendorfer Strand, w pobliżu którego utknął humbak. Jak dodał, w czwartek wieczorem już tylko kilka metrów dzieliło zwierzę od głębszej wody.

Eksperci podkreślają, że teraz należy odnaleźć humbaka i, jeśli to możliwe, eskortować go łodziami w kierunku Morza Północnego, aby zwierzę nie ugrzęzło ponownie na mieliźnie. Specjalistka Instytutu Badań Przyrody Lądowej i Wodnej (ITAW) Stephanie Gross zaznaczyła, że zwierzę nie ma nadajnika ze względu na uszkodzenia skóry. - Teraz trzeba poczekać i zobaczyć, jak wieloryb pływa – wyjaśniła.

Pomoc zadeklarowały też władze kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn. Premier landu Daniel Guenther zapowiedział udostępnienie łodzi do eskortowania zwierzęcia.

Losy humbaka śledziła opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę zauważono w nocy z niedzieli na poniedziałek u wybrzeży Timmendorfer Strand, a rano znaleziono je na piaszczystej mieliźnie. Przyczyny jego pojawienia się w tym rejonie nie są znane.

Niewykluczone, że chodzi o tego samego osobnika, którego od marca obserwowano w porcie w Wismarze w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, na północnym wschodzie kraju.

Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty