Stara gwardia nie zawiodła - to komentarze kibiców, którzy przed telewizorami śledzili poczynania biało-czerwonych w zwycięskim meczu z Albanią. Emocje były ogromne, bo do przerwy Polacy przegrywali 0:1
- Myślę, że pierwsza połowa trochę dała powodów do zastanowienia się. - Stara Gwardia pokazała jednak, że na nich można liczyć. Lewandowski, potem Zieliński. - Tak, trochę byłem tym zaskoczony, bo byłem za odmłodzeniem składu, ale no rewelacja, pokazali się. - Sądzę, że teraz powinno być coraz lepiej. - Widać było, że wyszliśmy głodni na drugą połowę. - Wietrzewski bardzo dobra zmiana, w obronie kiwał pozytywnie - mówili kibice.
Polska zwyciężyła w Warszawie z Albanią 2:1 w półfinałowym meczu barażowym o awans do piłkarskich mistrzostw świata 2026. Gole dla biało-czerwonych strzelili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.
Lewandowski przyznał, że najważniejsze jest zwycięstwo.
- Na pewno się spodziewali, że będzie ciężkie spotkanie. To są play-offy, to już jest walka all-in, można powiedzieć i cel zrealizowaliśmy. Czy spotkanie wyglądało dobrze, czy nie, to jest drugorzędna sprawa. Oczywiście mamy czas, żeby to przeanalizować, żeby poprawić. Ja szukam tutaj pozytywnych rzeczy, że ten pierwszy mecz, nawet jak z gry nie wyszedł nam, to jakbyśmy sobie tego wymarzyli, to dziś na ten drugi mecz mam nadzieję, że poprawimy aspekt, czy to defensywny, czy ofensywny i na końcu nieważne jak, ale awansujemy po prostu na ten mistrzostw oświata - mówił kapitan.
W decydującym meczu, który przesądzi o udziale w mundialu, Polacy zagrają ze Szwecją. Spotkanie odbędzie się 31 marca w Sztokholmie.
Polska zwyciężyła w Warszawie z Albanią 2:1 w półfinałowym meczu barażowym o awans do piłkarskich mistrzostw świata 2026. Gole dla biało-czerwonych strzelili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.
Lewandowski przyznał, że najważniejsze jest zwycięstwo.
- Na pewno się spodziewali, że będzie ciężkie spotkanie. To są play-offy, to już jest walka all-in, można powiedzieć i cel zrealizowaliśmy. Czy spotkanie wyglądało dobrze, czy nie, to jest drugorzędna sprawa. Oczywiście mamy czas, żeby to przeanalizować, żeby poprawić. Ja szukam tutaj pozytywnych rzeczy, że ten pierwszy mecz, nawet jak z gry nie wyszedł nam, to jakbyśmy sobie tego wymarzyli, to dziś na ten drugi mecz mam nadzieję, że poprawimy aspekt, czy to defensywny, czy ofensywny i na końcu nieważne jak, ale awansujemy po prostu na ten mistrzostw oświata - mówił kapitan.
W decydującym meczu, który przesądzi o udziale w mundialu, Polacy zagrają ze Szwecją. Spotkanie odbędzie się 31 marca w Sztokholmie.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin