Jeszcze dekadę temu o zachodniopomorskim rynku pracy mówiło się głównie w kontekście turystyki sezonowej. Dziś region wyrasta na przemysłowe serce północnej Polski. Sektor offshore (morska energetyka wiatrowa), logistyka oraz przemysł ciężki generują zapotrzebowanie na tysiące nowych pracowników. Jest tylko jeden problem: same chęci do pracy już nie wystarczą. Potrzebny jest konkretny "papier" – certyfikat Urzędu Dozoru Technicznego (UDT).
Offshore i logistyka dyktują stawki
Najwięcej emocji budzą inwestycje w Szczecinie i Świnoujściu, gdzie koncentrują się projekty związane z energetyką wiatrową. Produkcja gondoli wiatrowych czy elementów wież to procesy wymagające precyzji i obsługi ciężkiego sprzętu.
– Operatorzy suwnic, żurawi i ładowarek teleskopowych to w tej chwili najbardziej poszukiwani specjaliści w pasie nadmorskim. Firmy wolą przeszkolić pracownika od zera, niż czekać miesiącami na kandydata z doświadczeniem – wskazują analitycy rynku.
Równie gorąco jest w głębi lądu. Okolice Stargardu, Goleniowa i Gardna to prawdziwe zagłębie e-commerce. Wielkie hale magazynowe przy trasach S3 i S10 działają 24 godziny na dobę. Tam z kolei rządzi kurs na wózki widłowe. Firmy logistyczne nie szukają już tylko magazynierów do pakowania paczek. Polują na operatorów wózków wysokiego składowania, oferując im pakiety socjalne i stawki, które jeszcze niedawno były nieosiągalne w tym sektorze.

Nowy rok, nowy fach w ręku?
Dla mieszkańców regionu rok 2026 to idealny moment na zmianę branży. W przeciwieństwie do studiów, zdobycie konkretnych uprawnień technicznych trwa zaledwie kilka tygodni.
Gdzie w zachodniopomorskim są teraz pieniądze?
- Żurawie wieżowe i portowe: Budownictwo mieszkaniowe w Szczecinie nie zwalnia, a porty potrzebują ludzi do przeładunków. Kurs na żurawie wieżowe to przepustka do wąskiego, elitarnego grona operatorów, gdzie zarobki należą do najwyższych w branży budowlanej.
- Logistyka magazynowa: Posiadanie uprawnień UDT na wózki jezdniowe to dziś standard. Bez tego dokumentu trudno o stabilną umowę w dużych korporacjach logistycznych pod Szczecinem.
- Transport ciężki: Kierowcy ciężarówek masowo robią uprawnienia na HDS (żurawie przenośne). Powód? Kierowca, który sam załaduje i rozładuje towar na budowie, jest dla firmy na wagę złota.

Eksperci: "Liczą się umiejętności, nie tylko dyplomy"
Pracodawcy w regionie coraz głośniej mówią o "luce kompetencyjnej". Na rynku są osoby z wykształceniem ogólnym, ale brakuje tych, którzy potrafią bezpiecznie obsłużyć maszynę wartą pół miliona złotych.
– To już nie są pojedyncze przypadki. Na kursy trafiają do nas nie tylko absolwenci szkół zawodowych, ale coraz częściej 30- i 40-latkowie, którzy uciekają z "budżetówki" lub handlu. Powód jest prosty: w przemyśle są teraz pieniądze i stabilizacja, której brakuje w usługach – komentują instruktorzy z Ośrodka Szkolenia Zawodowego HAGA, który od lat szkoli operatorów w zachodniopomorskim.
Rok 2026 w naszym regionie upłynie pod znakiem wielkich maszyn. Kto nauczy się je obsługiwać teraz, przez najbliższe lata nie będzie musiał martwić się o brak ofert pracy.



Radio Szczecin