Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

Jednostka przewróciła się po katastrofie, do której doszło w styczniu ubiegłego roku. Fot. Youtube.com.
Jednostka przewróciła się po katastrofie, do której doszło w styczniu ubiegłego roku. Fot. Youtube.com.
Po 19 godzinach specjalistom udało się postawić ważący ponad sto tysięcy ton wycieczkowiec, który zatonął na początku ubiegłego roku u wybrzeży włoskiej wyspy Giglio. Concordia spędzi w tym miejscu jeszcze kilka miesięcy.
Operacja podnoszenia wraku rozpoczęła się w poniedziałek. Eksperci przyczepili do cruisera liny, które powoli prostowały leżący na burcie statek. Ostatecznie stanął on na podwodnej platformie.

Fachowcy najbardziej obawiali się, że podnoszenia nie wytrzyma przeżarty rdzą kadłub Costy i dojdzie do wycieku niebezpiecznych substancji chemicznych. W akcji brało udział 500 osób, w tym eksperci ze stoczni z Gdańska.

Według wicedyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie, Janusza Markiewicza, wyciągnięcie z wody wraku Concordii to nauka dla konstruktorów statków i ratowników morskich. Jego zdaniem jest szansa, że poznamy nową technologię ratownictwa.

Markiewicz dodaje, że wrak będą też badać prokuratorzy i konstruktorzy statków.

Kolejny etap operacji odbędzie się wiosną. Wtedy wrak zostanie odholowany do jednego z włoskich portów. Jego usunięcia domagały się władze wyspy Giglio. Koszt akcji szacuje się na 600 milionów euro. To więcej niż kosztowała budowa wycieczkowca.

W katastrofie Costy Concordii zginęły 32 osoby.


Materiał: X-news
Relacja Jarosława Gowina.
Według wicedyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie, Janusza Markiewicza, wyciągnięcie z wody wraku Concordii to nauka dla konstruktorów statków i ratowników morskich.
Markiewicz dodaje, że wrak będą też badać prokuratorzy i konstruktorzy statków.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty