Niepełnosprawna dwuletnia Tosia z Katowic odzyskała swój wózek, który znajdował się w samochodzie, skradzionym w wigilię jej matce.
TVN24 informuje, że w piątek późnym wieczorem zamaskowany mężczyzna podrzucił wózek, pod blok w którym mieszka matka i uciekł, krzyknąwszy tylko do sąsiadów, by poinformowali kobietę.
O zwrot wózka matka apelowała na portalach społecznościowych podkreślając, że bez niego jej córka jest uwięziona w domu, zaś na kolejny jej nie stać, bo kosztuje około dwóch tysięcy złotych. Dramatyczny apel kobiety poruszył wielu internautów, między innymi szczecinianina Filipa Strzebońskiego, który wraz ze swoim wspólnikiem przelał na konto kobiety pieniądze na zakup nowego wózka.
Zwrot wózka nie kończy sprawy. Jak podaje TVN24, policja ma nadzieję, że zebrane z wózka odciski palców pozwolą złapać złodziei samochodu.
O zwrot wózka matka apelowała na portalach społecznościowych podkreślając, że bez niego jej córka jest uwięziona w domu, zaś na kolejny jej nie stać, bo kosztuje około dwóch tysięcy złotych. Dramatyczny apel kobiety poruszył wielu internautów, między innymi szczecinianina Filipa Strzebońskiego, który wraz ze swoim wspólnikiem przelał na konto kobiety pieniądze na zakup nowego wózka.
Zwrot wózka nie kończy sprawy. Jak podaje TVN24, policja ma nadzieję, że zebrane z wózka odciski palców pozwolą złapać złodziei samochodu.

Radio Szczecin