W Niemczech nasilają się obawy przed falą imigrantów z Rumunii i Bułgarii. Od 1 stycznia obywatele tych krajów będą mogli bez ograniczeń pracować w państwach starej Unii.
Czy i jak chronić system świadczeń socjalnych przed pracownikami z Rumunii i Bułgarii? To ostatnio najczęściej zadawane pytania za naszą zachodnią granicą.
Według doniesień mediów, współrządząca CDU chciałaby ograniczyć imigrantom dostęp do świadczeń socjalnych. Przez pierwsze trzy miesiące nowi przybysze nie mieliby prawa do żadnej pomocy socjalnej. Z kolei osoby, którym udowodniono fałszowanie dokumentów albo wyłudzanie świadczeń miałyby być wydalone z Niemiec i otrzymać zakaz ponownego wjazdu do tego kraju.
Plany te ostro krytykuje nie tylko opozycja, czyli partie Zielonych i Lewica, ale także współrządząca SPD, zarzucając chadekom rozbudzanie niechęci wobec obcokrajowców.
Zdaniem ekspertów, obawy o masowe pobieranie zasiłków przez nowo przybyłych pracowników z Rumunii i Bułgarii są nieuzasadnione. Według danych UE, w 2012 roku tylko 9 procent mieszkających w Niemczech obywateli tych krajów korzystało ze świadczeń socjalnych.
Według doniesień mediów, współrządząca CDU chciałaby ograniczyć imigrantom dostęp do świadczeń socjalnych. Przez pierwsze trzy miesiące nowi przybysze nie mieliby prawa do żadnej pomocy socjalnej. Z kolei osoby, którym udowodniono fałszowanie dokumentów albo wyłudzanie świadczeń miałyby być wydalone z Niemiec i otrzymać zakaz ponownego wjazdu do tego kraju.
Plany te ostro krytykuje nie tylko opozycja, czyli partie Zielonych i Lewica, ale także współrządząca SPD, zarzucając chadekom rozbudzanie niechęci wobec obcokrajowców.
Zdaniem ekspertów, obawy o masowe pobieranie zasiłków przez nowo przybyłych pracowników z Rumunii i Bułgarii są nieuzasadnione. Według danych UE, w 2012 roku tylko 9 procent mieszkających w Niemczech obywateli tych krajów korzystało ze świadczeń socjalnych.

Radio Szczecin