W północno wschodnich i północno środkowych stanach USA szaleją burze śnieżne. Według ostatnich doniesień, z powodu nawałnicy zmarło 13 osób.
Łącznie około 1/3 Amerykanów, to jest sto milionów mieszkańców z 22 stanów odczuje skutki zimowej nawałnicy. Według synoptyków, poprawy pogody można spodziewać się dopiero w przyszłym tygodniu. Tylko w piątek odwołano około 2400 lotów.
- Powinnam wylecieć o godz. 10 rano, jednak zmieniono mi start na godzinę 19.10, ale i tak nie wiem czy dojdzie on do skutku - mówiła zdesperowana pasażerka na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku.
- Mój rejs odwołano wczoraj wieczorem, wszystko wskazuje na to, że wylecę dopiero w niedzielę - opowiadała inna z pasażerek.
Stan wyjątkowy został ogłoszony w Nowym Jorku oraz New Jersey. W obszarach Północnej Dakoty i Minnesoty prognozuje się, że temperatura spadnie do -45 stopni Celsjusza, a w okolicach Bostonu może napadać nawet pół metra śniegu.
CNN Newsource/x-news
- Powinnam wylecieć o godz. 10 rano, jednak zmieniono mi start na godzinę 19.10, ale i tak nie wiem czy dojdzie on do skutku - mówiła zdesperowana pasażerka na lotnisku LaGuardia w Nowym Jorku.
- Mój rejs odwołano wczoraj wieczorem, wszystko wskazuje na to, że wylecę dopiero w niedzielę - opowiadała inna z pasażerek.
Stan wyjątkowy został ogłoszony w Nowym Jorku oraz New Jersey. W obszarach Północnej Dakoty i Minnesoty prognozuje się, że temperatura spadnie do -45 stopni Celsjusza, a w okolicach Bostonu może napadać nawet pół metra śniegu.
CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin