Pracujących w Wielkiej Brytanii imigrantów z krajów unijnych należy pozbawić dodatku rodzinnego na dzieci, jeśli te przebywają w swych ojczystych krajach - tak uważa premier Wielkiej Brytanii, David Cameron, a informuje o tym TVN24.
Jako przykład Cameron podał Polaków. Ze świadczenia, o którym mówił brytyjski premier, korzysta ok. 24 tys. rodzin imigrantów z państw Unii Europejskiej, które posiadają łącznie ok. 40 tys. dzieci. Blisko 26 tys. to dzieci polskie.
- Są inne kraje europejskie, które tak jak ja uważają za niewłaściwe, byśmy komuś z Polski, kto tutaj przyjeżdża i ciężko pracuje, za czym się całkowicie opowiadam, musieli płacić dodatek na dziecko dla jego rodziny w Polsce - powiedział Cameron w niedzielnym wywiadzie dla BBC.
W Wielkiej Brytanii dodatek na dzieci wynosi ponad 20 funtów tygodniowo na pierwsze dziecko i ponad 13 - na każde kolejne. Do niedawna było to świadczenie niezależne od poziomu dochodów rodziców, ale w ubiegłym roku jego wysokość ograniczono.
W grudniu David Cameron mówił, że otwarcie granic dla Polaków było "wielkim błędem". Premier po raz kolejny potwierdził także, że Wielka Brytania w 2017 roku przeprowadzi referendum w sprawie jej obecności w UE.
- Są inne kraje europejskie, które tak jak ja uważają za niewłaściwe, byśmy komuś z Polski, kto tutaj przyjeżdża i ciężko pracuje, za czym się całkowicie opowiadam, musieli płacić dodatek na dziecko dla jego rodziny w Polsce - powiedział Cameron w niedzielnym wywiadzie dla BBC.
W Wielkiej Brytanii dodatek na dzieci wynosi ponad 20 funtów tygodniowo na pierwsze dziecko i ponad 13 - na każde kolejne. Do niedawna było to świadczenie niezależne od poziomu dochodów rodziców, ale w ubiegłym roku jego wysokość ograniczono.
W grudniu David Cameron mówił, że otwarcie granic dla Polaków było "wielkim błędem". Premier po raz kolejny potwierdził także, że Wielka Brytania w 2017 roku przeprowadzi referendum w sprawie jej obecności w UE.

Radio Szczecin