Marsz milczenia przeszedł w poniedziałek przez Bielsko w województwie wielkopolskim. W ten sposób mieszkańcy uczcili pamięć 5-letniej Vanessy, którą śmiertelnie potrącił pijany kierowca.
W sylwestra Wojciech G. wjechał autem w grupę ludzi, którzy witali Nowy Rok na chodniku przed swoim domem w Bielsku. 5-letnia Vanessa zginęła na miejscu. Obrażenia odniosła również matka dziewczynki oraz dwie inne osoby.
Świadkowie wypadku zeznali, że kierowca brawurowo "kręcił bączki" na ulicy, popisując się swoim samochodem.
W poniedziałek z miejsca, w którym doszło do tragedii, wyruszył marsz milczenia. Przeszło w nim kilkaset osób.
Sprawca wypadku, w którym zginęła Vanessa, był pijany - w wydychanym powietrzu miał prawie dwa promile alkoholu. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Odpowie za jazdę po pijanemu i spowodowanie śmiertelnego wypadku. Grozi mu do 12 lat więzienia. Materiał: TVN24/x-news
Świadkowie wypadku zeznali, że kierowca brawurowo "kręcił bączki" na ulicy, popisując się swoim samochodem.
W poniedziałek z miejsca, w którym doszło do tragedii, wyruszył marsz milczenia. Przeszło w nim kilkaset osób.
Sprawca wypadku, w którym zginęła Vanessa, był pijany - w wydychanym powietrzu miał prawie dwa promile alkoholu. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Odpowie za jazdę po pijanemu i spowodowanie śmiertelnego wypadku. Grozi mu do 12 lat więzienia. Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin