Podejrzany o śmiertelne potrącenie 13-latka na drodze pod Otwockiem zatrzymany we Francji. Mężczyzna wpadł zaledwie kilka godzin po tym, jak warszawski sąd wydał za nim europejski nakaz aresztowania - informuje portal Gazeta.pl.
34-latek, który według śledczych jest sprawcą tragicznego wypadku sprzed miesiąca, został zatrzymany we francuskich Alpach, gdzie był od Sylwestra.
Jak podaje TVN24, zachowywał się tam bardzo swobodnie: jeździł na nartach i chodził do restauracji. Był zaskoczony, kiedy zatrzymali go francuscy żandarmi.
Do wypadku, który miał spowodować Mariusz N., doszło 11 grudnia w miejscowości Czarnówka w gminie Wiązowna.
Według ustaleń policji i prokuratury mężczyzna potrącił 13-letniego Patryka, który razem ze starszą siostrą wracał ze szkoły. Chłopiec zginął na miejscu. Kierowca nawet się nie zatrzymał.
Jak podaje TVN24, zachowywał się tam bardzo swobodnie: jeździł na nartach i chodził do restauracji. Był zaskoczony, kiedy zatrzymali go francuscy żandarmi.
Do wypadku, który miał spowodować Mariusz N., doszło 11 grudnia w miejscowości Czarnówka w gminie Wiązowna.
Według ustaleń policji i prokuratury mężczyzna potrącił 13-letniego Patryka, który razem ze starszą siostrą wracał ze szkoły. Chłopiec zginął na miejscu. Kierowca nawet się nie zatrzymał.

Radio Szczecin
