Po śmierci bliźniąt we Włocławku PiS chce dymisji ministra zdrowia.
Jak mówi prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, Bartosz Arłukowicz, nie czekając na wotum nieufności, powinien jak najszybciej zrezygnować z funkcji.
- Jeżeli nie poda się do dymisji, to mam nadzieję, że nawet ci, którzy zwykle popierają koalicję rządową nie będą chcieli brać na siebie odpowiedzialności za śmierć dzieci - powiedział Kaczyński.
Zdaniem Janusza Palikota, w tej sytuacji "zawiedli raczej lekarze" i minister zdrowia nie powinien ponosić za to odpowiedzialności.
- Zabrakło empatii. Widzimy, że system produkuje dziś cynizm proceduralny w służbie zdrowia, że wszystko robi się dla pieniędzy, a nie z serca czy etosu. To pokazuje, że musimy zmienić coś bardziej fundamentalnego - uważa Palikot.
Arłukowicz nie chciał komentować tej sprawy. - Mam przed sobą kilka bardzo poważnych zadań w tym resorcie i jednym z nich jest m.in. wyjaśnienie z różnymi instytucjami przyczyn tego, co wydarzyło się we Włocławku. Nie mam ochoty na komentowanie politycznych wystąpień moich kolegów - zakończył Arłukowicz.
Minister zdrowia wystąpił z wnioskiem o zawieszenie ordynatora ginekologii szpitala we Włocławku. Podkreślał, że z oceną sytuacji trzeba poczekać do zakończenia zleconych przez niego kontroli, które rozpoczęły się w sobotę.
Kobieta w ósmym miesiącu ciąży trafiła do placówki w ubiegłym tygodniu. Po badaniu lekarz zlecił cesarkę. Nie zrobiono tego, gdyż - jak tłumaczył personel - na miejscu nie było specjalisty badań USG. W nocy z czwartku na piątek nienarodzone dzieci zmarły.
TVN24/x-news
- Jeżeli nie poda się do dymisji, to mam nadzieję, że nawet ci, którzy zwykle popierają koalicję rządową nie będą chcieli brać na siebie odpowiedzialności za śmierć dzieci - powiedział Kaczyński.
Zdaniem Janusza Palikota, w tej sytuacji "zawiedli raczej lekarze" i minister zdrowia nie powinien ponosić za to odpowiedzialności.
- Zabrakło empatii. Widzimy, że system produkuje dziś cynizm proceduralny w służbie zdrowia, że wszystko robi się dla pieniędzy, a nie z serca czy etosu. To pokazuje, że musimy zmienić coś bardziej fundamentalnego - uważa Palikot.
Arłukowicz nie chciał komentować tej sprawy. - Mam przed sobą kilka bardzo poważnych zadań w tym resorcie i jednym z nich jest m.in. wyjaśnienie z różnymi instytucjami przyczyn tego, co wydarzyło się we Włocławku. Nie mam ochoty na komentowanie politycznych wystąpień moich kolegów - zakończył Arłukowicz.
Minister zdrowia wystąpił z wnioskiem o zawieszenie ordynatora ginekologii szpitala we Włocławku. Podkreślał, że z oceną sytuacji trzeba poczekać do zakończenia zleconych przez niego kontroli, które rozpoczęły się w sobotę.
Kobieta w ósmym miesiącu ciąży trafiła do placówki w ubiegłym tygodniu. Po badaniu lekarz zlecił cesarkę. Nie zrobiono tego, gdyż - jak tłumaczył personel - na miejscu nie było specjalisty badań USG. W nocy z czwartku na piątek nienarodzone dzieci zmarły.
TVN24/x-news

Radio Szczecin