Ścigany za śmiertelne potrącenie 13-latka i ucieczkę z miejsca wypadku, Mariusz N. jest już w warszawskim areszcie. W nocy z czwartku na piątek policjanci przewieźli go z Francji, gdzie przebywał od 11 grudnia, gdy doszło do tragedii - informuje TVN24.pl.
Tego dnia Mariusz N. przejeżdżał przez Czarnówkę - małą miejscowość w Mazowieckiem. Potrącił tam 13-letniego Patryka, który razem ze starszą siostrą wracał ze szkoły. Chłopiec zginął na miejscu. Kierowca nawet się nie zatrzymał.
Policjanci ustalili, że zaraz po wypadku Mariusz N. wyjechał do Francji. Żandarmi zatrzymali go w jednym z alpejskich kurortów.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku, nieudzielenie pomocy i ucieczkę mężczyźnie grozi 12 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Materiał: TVN24/x-news
Policjanci ustalili, że zaraz po wypadku Mariusz N. wyjechał do Francji. Żandarmi zatrzymali go w jednym z alpejskich kurortów.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku, nieudzielenie pomocy i ucieczkę mężczyźnie grozi 12 lat więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin