Ministerstwo Zdrowia opracowało projekt dodatkowego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego - informuje Dziennik Gazeta Prawna.
Przedstawiciele resortu tłumaczą, że szpitale mogłyby przyjmować o jedną trzecią pacjentów więcej niż wynika to z kontraktów podpisanych z NFZ-em. Skoro brakuje pieniędzy z państwowej kasy, pacjenci sami mogliby wykupić dodatkowe prywatne ubezpieczenie.
Ministerstwo zapewnia, że opracuje zasady tak, aby nie doszło do dyskryminacji tych chorych, którzy są leczeni za "publiczne" pieniądze. Czyli, jak wylicza gazeta, zabronione byłyby osobne wejścia, sale czy łóżka dla pacjentów ubezpieczonych prywatnie.
Dodatkowo będą mogli się leczyć tylko w tym szpitalu, z którym umowę ma jego firma ubezpieczeniowa. Ich działalność kontrolowaliby urzędnicy ministerstwa. Na razie nie wiadomo, ile trzeba by zapłacić za dodatkowe świadczenia.
Ministerstwo zapewnia, że opracuje zasady tak, aby nie doszło do dyskryminacji tych chorych, którzy są leczeni za "publiczne" pieniądze. Czyli, jak wylicza gazeta, zabronione byłyby osobne wejścia, sale czy łóżka dla pacjentów ubezpieczonych prywatnie.
Dodatkowo będą mogli się leczyć tylko w tym szpitalu, z którym umowę ma jego firma ubezpieczeniowa. Ich działalność kontrolowaliby urzędnicy ministerstwa. Na razie nie wiadomo, ile trzeba by zapłacić za dodatkowe świadczenia.

Radio Szczecin