Każda patologia w środowisku lekarskim będzie bezwzględnie ścigana - zapowiada Minister Zdrowia.
Bartosz Arłukowicz w "Faktach po faktach" zapowiedział, że zlecone przez niego kontrole oddziałów ginekologiczno-położniczych w Polsce to początek bezpardonowej walki z nieprawidłowościami.
- Doskonale znam tę pracę, system i jego słabości. Doskonale wiem też, jak wiele potrzeba z mojej strony determinacji, żeby wyjaśnić te wszystkie patologie. Czuję się odpowiedzialny za pacjentów. Dopóki będę tu, gdzie jestem, z pełną determinacją będę ścigał każdą patologię i mówił o nich głośno po to, żeby fałszywe rozumienie solidarności lekarskiej nie rzucało cienia na dziesiątki uczciwie pracujących lekarzy - stwierdził Arłukowicz.
To reakcja na przypadek z włocławskiego szpitala, gdzie zmarły bliźnięta. Rodzice dzieci oskarżają lekarzy o zaniedbania, a politycy opozycyjni domagają się ustąpienia ministra zdrowia.
- Nie oglądajmy się na pokrzykiwania prezesa Kaczyńskiego, tęsknoty do PRL-u Leszka Millera. Zostawiam go z jego PRL-em, prezesa Kaczyńskiego z jego połajankami, a ja robię swoje, bo do tego zatrudnił mnie premier - powiedział Bartosz Arłukowicz.
Ministerstwo Zdrowia we wtorek wszczęło kontrole kilkuset oddziałów ginekologiczno-położniczych w polskich szpitalach.
TVN24/x-news
- Doskonale znam tę pracę, system i jego słabości. Doskonale wiem też, jak wiele potrzeba z mojej strony determinacji, żeby wyjaśnić te wszystkie patologie. Czuję się odpowiedzialny za pacjentów. Dopóki będę tu, gdzie jestem, z pełną determinacją będę ścigał każdą patologię i mówił o nich głośno po to, żeby fałszywe rozumienie solidarności lekarskiej nie rzucało cienia na dziesiątki uczciwie pracujących lekarzy - stwierdził Arłukowicz.
To reakcja na przypadek z włocławskiego szpitala, gdzie zmarły bliźnięta. Rodzice dzieci oskarżają lekarzy o zaniedbania, a politycy opozycyjni domagają się ustąpienia ministra zdrowia.
- Nie oglądajmy się na pokrzykiwania prezesa Kaczyńskiego, tęsknoty do PRL-u Leszka Millera. Zostawiam go z jego PRL-em, prezesa Kaczyńskiego z jego połajankami, a ja robię swoje, bo do tego zatrudnił mnie premier - powiedział Bartosz Arłukowicz.
Ministerstwo Zdrowia we wtorek wszczęło kontrole kilkuset oddziałów ginekologiczno-położniczych w polskich szpitalach.
TVN24/x-news

Radio Szczecin