Przewodniczący SLD Leszek Miller został uderzony i oblany nieznaną substancją. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w Sieradzu. Policja zatrzymała 55-latka podejrzanego o atak.
Miller - wraz z innymi politykami SLD - uczestniczył w Sieradzu w koncercie muzyki poważnej. Po zakończeniu został nagle zaatakowany przez nieznanego mężczyznę, który uderzył byłego premiera w tył głowy foliową torebką napełnioną nieznaną substancją, wykrzykując przy tym coś niezrozumiałego.
Po zdarzeniu lider SLD wrócił do domu. Na Twitterze napisał, że "oprócz zniszczonego ubrania nic się nie stało" i podziękował za słowa życzliwości.
Policja zastała podejrzanego o atak mężczyznę w mieszkaniu, nie wypierał się napaści. Grożą mu trzy lata więzienia.
Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński zapowiedział, że partia będzie wnioskować do MSW o debatę na temat bezpieczeństwa byłych premierów, ale "nie widzi potrzeby, żeby teraz Leszek Miller miał ochronę" - informuje TVN24.
- Jeśli takie sytuacje miałyby się powtarzać, to minister spraw wewnętrznych otrzymał ode mnie sugestię, by to rozważyć - skomentował premier.
Według ustawy, ochrona przysługuje m.in. prezydentowi, jego najbliższej rodzinie, marszałkom Sejmu i Senatu, premierowi i wicepremierom, a także byłym prezydentom. W wyjątkowych sytuacjach minister może przydzielić ochronę inny politykom.
TVN24/x-news
Po zdarzeniu lider SLD wrócił do domu. Na Twitterze napisał, że "oprócz zniszczonego ubrania nic się nie stało" i podziękował za słowa życzliwości.
Policja zastała podejrzanego o atak mężczyznę w mieszkaniu, nie wypierał się napaści. Grożą mu trzy lata więzienia.
Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński zapowiedział, że partia będzie wnioskować do MSW o debatę na temat bezpieczeństwa byłych premierów, ale "nie widzi potrzeby, żeby teraz Leszek Miller miał ochronę" - informuje TVN24.
- Jeśli takie sytuacje miałyby się powtarzać, to minister spraw wewnętrznych otrzymał ode mnie sugestię, by to rozważyć - skomentował premier.
Według ustawy, ochrona przysługuje m.in. prezydentowi, jego najbliższej rodzinie, marszałkom Sejmu i Senatu, premierowi i wicepremierom, a także byłym prezydentom. W wyjątkowych sytuacjach minister może przydzielić ochronę inny politykom.
TVN24/x-news

Radio Szczecin